Urodzony 27 października 1942 r. w Warszawie, żonaty, czterech synów: Ryszard, Krzysztof, Kacper i Jacek; dwie córki: Zuzanna i Korynna; dwóch wnuków: Andrzej i Kuba; sześć wnuczek: Kasia, Natalka, Majka, Kamilka, Blanka i Klara. WYKSZTAŁCENIE: Absolwent liceum im. Tadeusza Reytana w Warszawie, student Wydziału Matematyki (5 lat) i (równolegle) Wydziału Filozofii (magisterium) Uniwersytetu Warszawskiego, w 1965 r. aresztowany (List 34), nastepnie de facto zawieszony, studiował w tym czasie psychologię, prawo i socjologię, w 1968 r. powtórnie aresztowany i relegowany z uczelni, odzyskawszy dzieki temu papiery zdał jako ekstern egzamin magisterski z filozofii. Uczestnik seminarium Teorii Podejmowania Decyzji profesora Klemensa Szaniawskiego, Przewodniczący sekcji Socjocybernetyki w Polskim Towarzystwie Cybernetycznym. Członek wielu towarzystw PTE, TNOiK, PTCyb i inn. Wykładał Teorię Podejmowania Decyzji w Wyższej Szkole Gospodarowania Nieruchomościami HOBBY: Szachy, tenis, ping-pong, brydż, bilard, GO, warcaby - Mistrz Krajowy w brydżu, współautor (z mistrzem świata Andrzejem Macieszczakiem) czterech książek oraz autor zbioru felietonów ,,Pewnego razu...", okresami zawodowy brydżysta, członek Kadry Narodowej. PUBLICYSTYKA: W kilku tysiącach artykułów i felietonów konsekwentnie prezentował program wolności gospodarczej i konieczności powrotu do tradycyjnych wartości; autor książek: "Historia i zmiana" (cztery wydania podziemne) "Prowokacje", "Ratujmy Państwo" (Wyd. Prawnicze), "Nie tylko o Żydach" (Oficyna Liberałów), "Vademecum ojca" (Wyd. "PANTA"), "Rząd rżnie głupa" (wyd. "Lucullus", wybór przemówień w Sejmie), "U progu Wolności" ("Lucullus"), "Wizja Parlamentu w nowej Konstytucji" (Wydawnictwo Sejmowe), "Zastanawiająca Tęsknota", "Kara śmierci", "Vademecum Ojca", "Niebezpieczne Ubezpieczenia" "Rok 2007","Ekonomikka", "Dekadencja" "Naprawić Polskę - No problem", "Podatki - czyli rzecz o grabieży", "WOLNOŚĆ do trzymania za mordę", "Kto tu dymi?", "Nerwy puściły", "W prostym zwierciadle", "Rusofoby w odwrocie", oraz (wydane pod ziemią: "Ubezpieczenia", "Rzecz o Podatkach", "Honor, Prawda, Sprawiedliwość". "Historia i Zmiana" (Tygodnik "Najwyższy Czas!": www.nczas.com) POLITYKA: 1962-82 członek SD (wystąpił, gdy Klub SD zagłosował w Sejmie za ustawą "O Pasożytnictwie"); aresztowany w 1965 (za zorganizowanie wiecu na UW w sprawie Listu 34) i 1968 (w 1978 r. założyciel seminarium ,,Prawica * Liberalizm * Konserwatyzm", w 1979 r. założyciel podziemnej ,,Officyny Liberałów" (wydawcy ponad stu pozycji w latach 1979-1990; kwartalnika "Stańczyk"; tygodnika "Najwyższy CZAS!" (z dodatkami "LUX" i "BIS"). W 1980 r. doradca w Stoczni Szczecińskiej (wsławił się tym, że został z niej wyrzucony za kolportowanie wśród robotników wydawnictw prawicowych). W latach 1980-81 doradca NSZZ ,,Solidarność" Indywidualnego Rzemiosła, współtwórca "Narodowej Federacji na rzecz Wolnej Gospodarki", w 1982 r. internowany na sześć miesięcy. W 1984 r. wraz ze Stefanem Kisielewskim założyciel Partii Liberałów ,,Prawica", w 1987 - Ruchu Polityki Realnej, w 1990 Konserwatywno-Liberalnej Partii "Unia Polityki Realnej", której był prezesem do 1997 roku - i ponownie, po Stanisławie Michalkiewiczu, od 1999 r. Zrezygnował w 2003 (prezesem UPR został Stanisław Wojtera). W latach 1991-92 poseł na Sejm z woj. poznańskiego. Bardzo aktywny w komisjach i na obradach plenarnych, w 1992 r. inicjator uchwały lustracyjnej. W 1992 r. UPR przedstawia Unii Demokratycznej ultimatum: poprze Rząd, jeśli partie ówczesnej koalicji opowiedzą się za (1) projektem reprywatyzacji w wersji ustalonej przez Komisję Sejmu i (2) za ujednoliceniem VAT (zamiast skali 0% , 7% , 22%, na wszystko 7%); UD odrzuciła propozycję bez powiadamiania o niej partnerów z koalicji - i rząd upadł jednym głosem. Po rozwiązaniu Sejmu kandyduje w 1995 do Prezydentury (2,4%), prowadzi liczne kampanie przeciwko podwyżce podatków, zwłaszcza ukrytych i akcyzowych, prowadzi kampanię na rzecz przywrócenia kary śmierci. Zgłosił kandydaturę na urząd Prezydenta na rok 2000 - znów przegrywając, ale uzyskał dwa razy tyle głosów, co Lech Wałęsa...). W 1999 roku zebrał wraz z UPR 140.000 podpisów na rzecz przywrócenie kary śmierci (Sejm schował to pod sukno). W 2003 stanął na czele Obywatelskiego Komitetu na rzecz wolnego obrotu surowcami wtórnymi - i skutecznie przeciwstawił się próbie likwidacji popularnych "szmatexów".
POLITYKA
15.11.2011 22:11
Liczby rozstrzygają!
Pod okupacją "bandyty spod Bezdan” i jego towarzyszy "do końca swojego istnienia II RP nie zdołała osiągnąć poziomu gospodarczego z r. 1913”.
Jestem zawziętym wrogiem II (i III, i projektowanej przez PiS IV...) Rzeczypospolitej. Dla PiS II RP to coś wspaniałego. Cóż: jak to powiedział śp.prof. Jan Fryderyk Benzenberg: „Zahlen entscheiden!”.
P.Krzysztof Pilawski przypomina w „Przeglądzie”, że II RP pod okupacją „Bandyty spod Bezdan” i Jego towarzyszy „do końca swojego istnienia nie zdołała osiągnąć poziomu gospodarczego z r.1913” (Cóż: w Związku Sowieckim było jeszcze więcej socjalizmu, więc poziom z 1913 osiągnął w 1964...) „Zbigniew Landau i i Jerzy Tomaszewski wyliczyli, że w porównaniu z 1913 r. spadek produkcji przemysłowej na mieszkańca w 1938 r. - w roku najlepszej koniunktury – wynosił 18%”.
Red.Pilawski myli się tylko pisząc: „Mimo sukcesów – budowy Gdyni i Centralnego Okręgu Przemysłowego...”. Nie: Polska się nie rozwijała właśnie dlatego, że II RP niszczyła podatkami prywatny przemysł i rolnictwo – a zrabowane pieniądze wwalała m.in. w te absurdalne Wielkie Budowle Socjalizmu.
Tyle jest warta twoja propaganda. Nie gorsza od komunistycznej!
Rozumiem że z przyczyn gospodarczych wolałby Pan żyć pod zaborami w 1913 w przededniu I wojny światowej? Tak cudownie było gdzieś na prowincji pod Austriakami, Rosją? Dziadka powołali z Galicji na front włoski. Ledwo przeżył, wielu nie doczekało wolnej II RP.
JKM rzadko coś Pan napisze mądrego. Tym razem nie udało się jak zwykle. Proszę próbować dalej. Węgla wydobywamy 1/3 tego co za Gierka i cóż to znaczy? Liczby to tylko liczby. Kraj był zniszczony wojnami, kryzysy trapiły Europę, świat, sąsiedzi wredni WSZYSCY, a sojusznicy jeszcze gorsi!
Na karku wielomilionowe mniejszości, komuna opłacana z Rosji. Niezliczone problemy. Mając miliard razy lepszą sytuację wyjściową po 1989 spieprzono gospodarkę o wiele bardziej niż za sanacji. Zapłacimy za to kolejnym nieszczęściem narodowym.
Ludność też nam szybko rosła.
Ponadto byliśmy wtedy krajem głównie rolniczym.
Jest skrajnym rusofiloliberałem.
Nikt nie twierdzi, że II RP więcej uciskała ludzi niż III RP. Nikt nie twierdzi, że "lepiej za Tuska". Ba! Nikt nie twierdzi, że gdziekolwiek lepiej - to jest tylko przytoczenie liczb - jak działa socjalizm i co nam daje.
.."bandytę spod Bezdan"
Nie jestem wyznawczynią Piłsudskiego, mam mu wiele do zarzucenia.. ale ..ale Piłsudski dla bardzo wielu Polaków jest synonimem patriotyzmu.. i w tym rzecz, że JKM usiłuje tymże Polakom wmowić głupotę.
To jest zwykła sowiecka metoda.. szargania ideałów i mieszania z błotem.
Na marginesie...
nie mogę się już doczekać książki RAZa, który zapowiadał ją już dość dawno bo przed 10 kwietnia zeszłego roku.. ta książka miała odbrązawiać polityków międzywojnia. 10 kwietnia wstrzymało druk ale pewnie nie na długo wszak naszym wrogom bardzo zależy aby nam wmówić jacy to jesteśmy beznadziejni.
wolność
własność
sprawiedliwość
aczkolwiek, wiem, że niektórym kojarzą się one z konkretną partią i jej hasłami, pomijając jednak skojarzenia
czyż prawica właśnie w tym nie szuka siły narodu?
w swobodnej, nie skrępowanej wolności wyrażania myśli i poglądów?
w sądach opartych na uczciwym prawie ?
w poszanowanie własności ?
w poszanowanie odmienności innych ludzi ?
a może należałoby założyć osobny temat ?
"Czym dla mnie jest prawica i myślenie prawicowe ?"
może jakby każdy zobrazował na czym według niego, polega bycia prawicowcem- mieli byśmy jaśniejszy obraz- z kogo składa się obecnie prawica (tudzież ta jej część, która pisze na nowym ekranie)
ktoś chętny ?
Parafrazując:
"Ile dywizji ma Mikke?" (w Sejmie, tych do "nie pozwalania" ;)
I krętacz Janusz bezherbu Mikke - jest niby tą autentyczną prawicą, nieprawda-Ż? :)))
...i popękały mi zajady :D
A generałem Jaruzelski po prostu był - tak samo, jak Piłsudski Marszałkiem. To jest stopień wojskowy nadawany przez państwo, a nie subiektywna ocena moralna JKMa.
"Jaruzelski to patriota."- jest oceną moralną, czy nie, mądralo?
"Gamoń spod muszki"
No to po prostu jakiś odmienny stan świadomości jest...
W dodatku permanentny.
Poza tym - a jakie to teraz ma znaczenie ? JegoKrólewskaMość chciał tylko zagaić, czy tylko ot tak sobie wyrzygać się na Piłsudskiego bez związku z czymkolwiek ?
O co chodzi? Ano o to, że Polski Monopol Solny narzucał horrendalne marże (a może były to podatki - nie wiem) na sól konsumpcyjną. Jednak roślinożerne zwierzęta gospodarskie muszą mieć sól do lizania - dla nich była przeznaczona sól gorszej jakości, w normalnej cenie. Biedacy próbowali kombinować (a to złodzieje!) i spożywać tę sól, jako dużo tańszą - a za to groził sąd i areszt... Nie rozumieli, że wprawdzie płacą paskarskie ceny za sól, ale dzięki temu mają tańsze parowozy! Taka ciemnota!
Podczas jazdy, gdy na drodze zdarzy się coś takiego co potrafi przesadzić Cię na fotel pasażera to już nie jest prywatna sprawa.
Myślałem że nowy ekran to portal prawicowy.
Odwołujący się do stylu sowieckiej, antypolskiej propagandy! Byle tylko mieć swoje 5 minut w TV.
Pamiętam, jak ten błazen płakał, że go nie wpuszczono do jakiegoś programu...
Nawalony BŁAZEN!!!
Bo taki prymitywizm — trudno inaczej określić...
*
"A generałem Jaruzelski po prostu był - tak samo, jak Piłsudski Marszałkiem"
Tak, ten agent stalinowskiej, sowieckiej Informacji Wojskowej, a więc bandy sowieckich, komunistycznych sadystycznych morderców i bandytów, która wymordowała dziesiątki tysięcy Polaków — był tow. generałem.
Tyle tylko, że tow. generałem sowieckim w polskim mundurze. Nie mającym nic wspólnego z polskością...
Ten sowiecki bandyta nadzorował współnie z drugim agentem stalinowskiej, sowieckiej Informacji Wojskowej, tow. Kiszczakem i także sowieckim generałem — wszystkie zbrodnie komunistyczne na narodzie polskim dokonywane przez bandytów z komunistycnzych tajnych służb w PRL...
*
Nie. Wokulski z lalką pojechali budować, a jankiel im tylko przygrywał i żyli po tym długo i szczęśliwie razem z prządkami, aż przyszedł komunista Piłsudski i wszystko popsuł. Taką legendę do dziś, z ust do ust, przekazują sobie szkutniczki:p
Nie ma stoczniowców,nie ma knajp,nie ma "fajfów"....i taka ta nasza "szara,wolna" RZECZYWISTOŚĆ !!!
Czy o taką Polskę nam chodziło ???
I jeszcze do autora ...Ja pamiętam jak Pan proponował dla polaków "w każdym domu broń" !?...Pańskie wizjonerstwo dla naszej społeczności jest po prostu chore !!! Dosyć tej demagogii i taniego populizmu "POLACY,RÓBTA CO CHCETA !!! "...lubię czasami Pana posłuchać,ale to już prawie wszystko.........pozdrawiam
P.S.
Herr JKM,ich sage - Nein ! ,die Zahlen entscheiden nicht wie es den Menschen in eigenem Lande geht,sondern kluge,kompetente und patriotisch eigestellte Führer !!! ( jest pan tusk patriotą ? )
Trzeba byłoby jeszcze raz zdefiniować słowo " PATRIOTYZM "...pogadajmy o tym !..............
Piszę debilnym - gdyż każda interpretacja czyniona "wg jedynej słusznej linii" - prowadzi do debilności ocen.
Prawo do takich ocen Piłsudskiego , formowanych tak jednoznacznie, ma każdy.
Ale to "każdy" - oznacza takiego osobnika, który narażał swe życie w walce o Niepodległą.
Pan zdaje się czynił to przy karcianym stoliku...
Oceniając Pana działalność polityczną - można stwierdzić, że charakteryzuje się "liberalną" nieodpowiedzialnością.
Tworzy Pan rodzaj wentyla dla grupek, które zauważają pewne nieprawidłowości.
Obecnie jest czas przełomu. Pana czas, jako przywódcy kanapowego ugrupowania się skończył. Powinien Pan przestać jątrzyć i spróbować dołożyć swą cegiełkę do budowy zrębów nowej Rzeczy Wspólnej. Bo jest tu miejsce i dla liberałów, ale bez "dawania głosu dzwonu" - pustego w środku.
Bo Niepodległą - II RP - stworzyli i Piłsudski, i Dmowski, a i także inni.
Teraz czas na myślenie, jaka ma być ta Niepodległa RP naszych czasów, a nie szukanie różnic międzyosobniczych.
PS. Kwestię Jaruzelskiego należy przeanalizować przez pryzmat Urbana.
Bez takiego ujęcia - łatwo się nadziać na "bolka".
Czy to samo można powidzieć o dzisiejszych "wodzach"?
Czyż przez długie lata nie był w SD? Przypomnę, że wówczas w Polsce był system trójpartyjny z przewodnią rolą PZPRu! Więc kierując się zasadą którą on sam głosi: "ten kto może więcej, może również mniej" (a co jeśli wszystko interpretujemy w sposób prosty). To jest on takim samym zdrajcą i sowieckim sługusem jak PZPRowcy!
Niemcy po II wojnie odbudowywały się w rękach amerykańskiego kapitału i jakoś to im nie zaszkodziło...
To 99% banków jest w amerykańskich rekach?
To wszystkie sieci handlowe są w amerykańskich rekach?
itp. itd. ???
Ha, ha, ha :))))
Gdzieżeś to przeczytał. Przypuszczam że zmyślasz. Sporo czytałem co Mikke pisał o Jaruzelskim.
Uważa go za sprawnego generała (udane przeprowadzenie operacji wojskowej przeciwko ludności) ale za durnia ekonomicznego.
Zamiast kiedy miał do tego możliwości i na pewno akceptacje sowietów rządzić jak Pinochet, odrzucić z gospodarki wszystkie cechy socjalizmu przez urynkowienie: uwolnienie cen + zniesienie monopolu państwa w handlu zagranicznym + powszechną wymienialność złotowki według rynkowego kursu
Jaruzelski otoczył się zakutymi łbami broniącymi socjalizmu "jak niepodległości"
Wspomniany ruch ekonomiczny zrobił dopiero Wilczek z Rakowskim ale było to już po 10 letnim wyniszczeniu kraju.
Wczoraj oglądałem w TVN-e trzygodzinną relację z marszu, jedna wielka manipulacja i nagle z tego chaosu wyłania się konkretna relacja.
Ale do rzeczy, pod koniec tej tzw. relacji pokazują uformowany marsz Gazety Polskiej z jej transparentem i cofające się przed nią samochody policyjne oraz formacje policji interwencyjnej w pełnym rynsztunku.
Przecież o tej godzinie Marsz Niepodległości został już przez organizatorów marszu rozformowany, ponieważ policja poinformowała uczestników marszu, że marsz został zdelegalizowany, oczywiście zrobiono to bezprawnie, ale fakt jest faktem i nagle nie wiadomo skąd pojawia się Gazeta Polska i sobie jakby nigdy nic maszeruje spod pomnika Dmowskiego (Plac na Rozdrożu) w kierunku Belwederu pod pomnik Piłsudskiego. Czyżby kolejna ustawka i prowokacja, która ma na celu wypromować kolejną tzw. koncesjonowaną opozycję?
Przecież PiS nie poparł tego marszu oficjalnie, ze znanych polityków PiS-u widziałem tylko pana Górskiego i chwała mu za to, no i jaczejki PiS-wskie w postaci Gazety Polskiej i tzw. protestu spod namiotu, pod którym wielu ludzi chce się wypromować politycznie...
Z narodowym pozdrowieniem, niestety organizacje narodowe są zwalczane przez PiS... Nie dajcie się wykorzystać politycznie pisowskiej pisobolszewi, która tak naprawdę nic nie robi... Zobaczymy, czy nowi parlamentarzyści z PiS-u, którzy są po raz pierwszy w polskim sejmie zaczną bronić Polskę i Polaków, tutaj najważniejsze są czyny, a nie puste słowa bez pokrycia... Jestem ciekaw, czy PiS poprze bojkot tych ludzi, którzy w mediach zapraszali do udziału w uczestniczeniu w blokadzie na Marszałkowskiej i czy ich w jakiś sposób napiętnują, za to co wygadywali w swoich filmikach, na przykład, że w Polsce odradza się nazizm albo faszyzm i, że ONR to naziści i faszyści...
p.s.
To jest moja prywatna ocena tego marszu, oczywiście w wielkim skrócie... Marsz Niepodległości był wielkim sukcesem ONR-u, Młodzieży Wszechpolskiej i tych organizacji i polityków, którzy wsparli bezpośrednio tą wielką czysto polską NARODOWĄ manifestację, która odbyła się 11 listopada 2011 roku w Warszawie. :))
Teraz czas wstąpić do ONR-u lub do Młodzieży Wszechpolskiej i zacząć działać na rzecz Polski i tylko Polski!
(kurde, nie było herbów "Sokole Oko" albo "Ryczące Wołu"? A może za drogie były..?)
Ja 11. listopada poczułem się polskim nacjonalistą.
Analogicznie jak kiedyś Kennedy w Berlinie po zbudowaniu Muru: "Ich bin Berliner"
Oczywiście, nie można stawiać znaku równości pomiędzy Jaruzelskim a Piłsudskim, to byłoby nieuczciwe wobec Piłsudskiego, jednak jego zachowanie w wielu sprawach było bardzo kontrowersyjne i problematyczne oraz pozostawiające do tej pory wiele znaków zapytania, że chociażby przypomnieć, co zrobił w czasie rozmów z białymi generałami, w jaki sposób zachowywał się w czasie Powstania Wielkopolskiego i co zrobił w czasie wojny polsko-bolszewickiej oraz w czasie rozmów prowadzonych z bolszewikami uwieńczonymi podpisaniem Traktatu Ryskiego. :)
W. Brytania dopiero niedawno spłaciła swoje długi wojenne US
Polska dokładała się Sowietom i spłacała się W.Brytanii za armię na zachodzie i pejsatym Semitom i innym za utracone mienie w Polsce z Europy i Stanów
A to prawda w jakiś 10%
Wiara że pracodawca po obniżce podatków da od razu podwyżkę swoim pracownikom jest po prostu tak naiwna aż głupia.
Tu potrzebne są bodźce ekonomiczne, a niekiedy i prawne
(chociaz nie bardzo na temat było)
(ale warto było)
Jasiu mimo mojej całej sympatii dla niego nie wygrałby wojny Polsko-bolszewickiej ani nie zaopatrzył swojej partii w potrzebne fundusze.
A w Polsce mamy długotrwałe tradycje brania gotówki jak dają i Józuś brał jak dawali od cesarzy. Ważniejsze jest na co wydawał.
Nie podzielacie, chyba, wiary w tajne konta Jego jak i kompetentniejszych zarządców kraju za komuny niż obecne oczajdusze.
A i nie wierzycie że tow. komisarz Lewandowski dostał swój stołek za kompetencję.
Dostał za zasługi i posłuszeństwo wobec najdrobniejszych sugestii i próśb. traktował je jak rozkaz
I zostanie mu policzone na duszy a może i na ciele ,Jak Bóg da
Dzisiejsi "politycy" i manago ze swoimi umysłami i zobowiązaniami osiągają "sukcesy" na swoją miarę i ich obrazem jest żałosne PKB nędzne parę procent
Trochę zrozumienia dla tekstu.
Tow. generałowi, niezależnie od tego co mu w duszy grało, nie sposób zarzucić niekompetencji . Stan wojenny jak i przejęcie władzy zorganizował właściwie. Jedyne co mu można zarzucić to zbytni humanitaryzm wobec wrogów gdyby właściwie się zajął tymi mętami co do dziś spijają śmietankę utrzymując się na wierzchu i utrzymując nasze bajorko w stanie ciągłego zabełtania. Byłoby znacznie klarowniej. A przy pernamentnie obowiązującej ustawie Wilczka od tych 30 lat. , bez hamulcowych idiotów PKB wzrosłoby za ostatnie lata co najmniej 20 % rocznie, ostrożnie licząc
"Terroryzm uderza w ludność cywilną, ekspropriacje polegały na atakach wycelowanych w aparat państwowy (ZABORCY!). Rabowanie zrabowanego (wszak tym właśnie był łup bezdański) nie miało na celu zwyczajne wzbogacenie napastników, a finansowanie organizacji, której służyli, czyli PPS-u i kontynuowanie walki z zaborcą. Poza tym Piłsudski wziął osobiście kierowniczy udział w całej akcji"
Dla mnie to tylko dobrze o nim świadczy. Nie zawahał się zrobić czarnej roboty, narażając się (pośmiertnie, jak widać) na zarzut bandytyzmu.
Rzekłbym, po mistrzowsku, gdyby nie Wujek. Ale i tak w skali kraju był to niemal majstersztyk.
Zmanipulowana ale ten kto posiada podstawową wiedzę na temat marszu ten mógł uzupełnić swoją wiedzę.
Zmanipulowana ponieważ skupiła się przede wszystkim na rozróbach a mało na pokazaniu samego marszu i jego liczebności. W przewadze i tak pokazując zamaskowanych uczestników a nie zwykłych ludzi.
Manipulacja czasem wydarzeń w całości relacji - w wielu przypadkach pewne fakty miały miejsce później lub wcześniej niż wskazywał to czas podawany na ekranie.
Ale pokazano np., że był moment gdy samochody TVN były ochraniane przez policję a w pewnym momencie policja odstępuje z tego miejsca pozostawiając te pojazdy na pastwę rozrabiaczy. Można by tak wiele wyliczać.
Ale te nauki nie poszły w las, są zbyt pokraczne w swych ramach.
Prostsze i bardziej efektywne jest niewolnictwo ekonomiczne:
Pożyczasz takiemu niepokornemu na budowę 40-to metrowego apartamentu kredycik na 40 lat.
I masz posłusznego i dyspozycyjnego raba do wykonywania wszelkich swych poleceń.
"Bydło" ludzkie buntuje się gdy się wodze popuści i stać go na więcej niż dach ,szmatę i papu
Przecież o tej godzinie Marsz Niepodległości został już przez organizatorów marszu rozformowany, ponieważ policja poinformowała uczestników marszu, że marsz został zdelegalizowany, oczywiście zrobiono to bezprawnie, ale fakt jest faktem i nagle nie wiadomo skąd pojawia się Gazeta Polska i sobie jakby nigdy nic maszeruje spod pomnika Dmowskiego (Plac na Rozdrożu) w kierunku Belwederu pod pomnik Piłsudskiego. Czyżby kolejna ustawka i prowokacja, która ma na celu wypromować kolejną tzw. koncesjonowaną opozycję?//
Gdyby Pan był na Marszu Pamięci 10.11.2011 (czyli poprzedniego dnia przed świętem - to by pan wiedział, ze środowisko Gazety Polskiej informowało, ze po Marszu Niepodległości - środowisko to planowało złożenie wieńców u stóp pomnika Piłsudskiego.
Planowana trasa Marszu Niepodległości była inna i Marsz miał zakończyć się pod pomnikiem Dmowskiego.
Nie doszukiwałbym się "promowania koncesjonowanej opozycji"
Pozdrawiam.
To moje osobiste spostrzeżenia, co do reszty, to zgadzam się z pana komentarzami...
Zdrada wlasnego narodu wszystko zmienia .O ile mozna sie sprzeczac , czy czlowiek z Bezdan jest bandyta ,to jedynym sporem w dyskusji o Jaruzelskim jest czy powinien zawisnac na haku , czy moze na zwyklym sznurze , bez hersztowskich honorow.Trzeba zauwazyc . ze ta zdrada trwa do dnia dzisiejszego , nie skonczyla sie z upadkiem Zwiazku Radzieckiego.
Po 20 latach widac , ze gledzeniem i pieknym roznieniem sie nie dojdzie sie do niczego w polityce.Na bandytow potrzeba bandyty.
Ot, JKM, kiedyś wymyślił sobie, że zapinanie pasów to jeden z punktów o które musi bić się prawdziwy liberał.
Niestety postulat to bzdurny i bezmyślny.
Prawdziwy liberał bierze kosę w brzuch i nic komu do tego - tego JKM dowiódł i to jest OK ; )
Wracając do rzeczy.
Chodzi mi o takie sytuacje, w których samochód wymyka się spod kontroli, a kierowca aby utrzymać się na swoim miejscu musi trzymać się kierownicy. Zamiast opanowywać sytuację, stara się nie zająć miejsca obok.
Może to nie jest zbyt częsta okoliczność ale zdarzyć się może - mi zdarzyło się to co najmniej dwa razy w ciągu dwudziestu paru lat za kierownicą. Oba zdarzenia mogły skończyć się fatalnie dla mnie i dla innych uczestników ruchu drogowego. jedno było w czasach gdy montaż pasów bezpieczeństwa nie był nawet konieczny, nie mówiąc już o ich używaniu.
Na pytanie czy człowiek ma prawo decydować o tym czy zapinać pasy czy nie, jako liberał odpowiadam - tak, człowiek ma prawo zdecydować o tym czy jeździ samochodem czy chodzi na piechotę ; )
(tu konieczna poprawka: często pasy zapinamy, żeby się po wnętrzu auciska nie miotać)
Przecież możemy do Ciebie mieć identyczne pretensje: żeś bez kasku szedł przez Ulrychów, albo i żeś w ogóle z domu wyłaził - i teraz musimy płacić za Twoją sztuczną szczękę.
Ja po prostu nie chcę zginąć uderzony przez samochód, którego kierowca nie zdążył się wygramolić z fotela pasażera z powrotem na fotel drajwera.
; ))))
Piloci też powinni mieć możliwość wyboru ?
A piloci to pasy zapinają "na wypadek czołówki"? Poduszkę też mają?
Ziemię pomierzył i głębokie morze,
Wie, jako wstają i zachodzą zorze;
Wiatrom rozumie, praktykuje komu,
A sam nie widzi, że ma kurwę w domu.
(tu konieczna poprawka: często pasy zapinamy, żeby się po wnętrzu auciska nie miotać)
Kubełki załatwiają problem, można wstawić nawet do trabanta:D
antares jak by to jasno ująć... wpisy o których wspominasz nawiązują poziomem do interlokutorów i użytych argumentów, więc jeśli kogo kapelinder ciśnie, to i nic dziwnego, że o nim prawi.
O gospodarzu nie będę wspominał przez litość.
Posądzam, że nawet nie zapytał..:)
"Wspomniany ruch ekonomiczny zrobił dopiero Wilczek z Rakowskim "
Bo taki był prikaz sowietow.. nie mieli innego wyjścia.. trzeba było poluzować.. ale tak pod kontrolą i nie za długo aby lud pracujący się nie załapał. Gdyby tego nie zrobiono byłby płacz i zgrzytanie.. a wtedy żadne Kulczyki, Sołowowy i Solarze by się nie ostały.
To byli i są ludzie partii sowieckiej i mają jedną ojczyznę i jednego pana.
Wskazanie palcem już było.
Tu potrzebne są bodźce ekonomiczne, a niekiedy i prawne"
Nieprawda. Mechanizm OGOLNY jest taki (podstawy ekonomii): pracodawca ma wiecej pieniedzy, moze rozwinac firme, zatrudnia wiecej pracownikow, bezrobocie spada, na rynku jest mniej pracownikow bez pracy zatem jej cena rosnie (prawo popytu i podazy) zatem pracodawca MUSI placic wiecej.
Mam dla panstwa taka sugestie. Pieknie jest miec idee. To dobrze swiadczy o czlowieku. Ale idee nie wsparte wiedza same sie osmieszaja i to bardzo zle dla tych idei. Kazdy ideowiec (a nawet: kazdy czlowiek) powinien dazyc do najwazniejszej rzeczy w zyciu: poszerzania swojej wiedzy. Potem moze skutecznie przekonywac innych ludzi (raczej nie innych ideowcow bo ci zwykle zadufani w sobie pogladow nie zmieniaja latwo, zupelnie jak ja ;-))
Pozdrawiam.
Masz rację. Podchodzę do tego w ten sam sposób ale są nakazy i nakazy. W czasach tego feralnego postulatu poluzowania wolności pasami bezpieczeństwa, było milion i jeden innych spraw, które można było umieścić na sztandarach. Teraz jest ich pewnie dużo więcej, choćby dzięki przyjęciu hurtem brukselskich idiotyzmów.
"A piloci to pasy zapinają "na wypadek czołówki"? Poduszkę też mają?"
Poduszka w samolocie na wiele by się nie zdała. Zresztą nieco przesadzona, przyznaję, analogia do samolotów nie jest tak bezsensowna. W powietrzu zdarzają się sytuacje gdy pasy trzymające pilota w fotelu ratują życie wszystkich - na ziemi to też jest możliwe. W nieporównywalnie innej skali ale ze skutkiem identycznym.
"A w ogóle czym się wozisz, że Cię tak po fotelach nosi?"
Pierwszy numer z prawie przesiadką zrobiłem Syreną 105L, drugi tzw. "kanciakiem" czyli 125p ; ). Samochód ma tu niewielkie znaczenie.
To są fakty więc dodatkowe obelgi są nie tylko błędem ale wręcz podważają wiarygodność przekazywanej wiedzy.
Panie Januszu PR się kłania. Nie jest złym smokiem, niech się Pan w końcu za niego weźmie :) i zaprzęgnie do roboty w słusznej sprawie.
Aha, teraz wszystko już jasne.
" Liberał Adamie to nie facet który ma permanentne rozwolnienie a taki który ceni wolność dla siebie i bliźnich."
Też mi się tak zawsze wydawało.
Wydawało mi się również, że liberał to taki facet (bądź kobieta), który jest na tyle rozgarnięty, że nie reaguje alergiczną wysypką na każdy "nakaz" bo dopuszcza, że nie posiadł jeszcze wiedzy absolutnej i czasem jednak może się zdarzyć, że ktoś wie lepiej.
Jeśli chodzi o obecny stan prawa tu i ówdzie, owszem, nie jest z tym najlepiej i służy ono głównie spętaniu, ale nie każdy przepis jest bez sensu.
"Co ty Adasiu pieprzysz? Jaki kierowca na fotelu pasażera? Co ci po głowinie chodzi? Przecież loda możesz mieć za kierownicą."
To preferuję w bardziej intymnych okolicznościach ale tu nie o tym. I nie róbmy z NE łonetu.
Tak jak u Niemców było (nie byliśmy tam już chyba z sześć lat - mogło się pozmieniać) na autostradach: ZALECANA prędkość - 110 km/h.
No wiesz, skoro to takie mądre, to z czasem każdy by się przekonał.
(ło, już widzimy tą propagandę)
Faktem jest, że tylko Fikke-Mikke poruszył ten problem (proszę nas wyprowadzić z ewentualnego błędu) i tylko dzięki niemu możemy sobie argumenty poćwiczyć i próbom poddać. Zapłacił za to łatką "wariata bez pasów",co jest i tak niewielką ceną za ośmielenie do rewizji przekonań.
Zamiast bronić pasów może lepiej zastanowiłbyś się dlaczego ludzie po 70 nie muszą potwierdzać że wciąż nadają się do jeżdżenia.
Mówiąc że coś jest dla twojego dobra można mnożyć zakazy i nakazy w nieskończoność. Od pasów się tylko zaczeło.
To znaczy tak - zalecamy, jak się ludzie nie dostosują i będą się zabijać to zrozumieją, że warto się dostosować ?
; )
Wydaje mi się to trochę bez sensu - albo wiemy, że coś jest niebezpieczne i przeciwdziałamy, albo nie robimy nic - po co wtedy państwo ?
Zlikwidować, będzie taniej.
Za każdym razem kiedy dostawałem mandaty czułem się podobnie. Były to sytuacje mniej, bardziej słuszne - kara finansowa była za każdym razem bez sensu. Jak dla mnie, wystarczyłoby samo zatrzymanie i pouczenie.
"Są kraje w których nie ma przepisów drogowych ani policji drogowej ani egzaminów na prawo jazdy i wcale nie ma tam tak dużo wypadków. Ludzie sami potrafią stworzyć niepisany obyczaj. Te wszystkie regulacje są całkowicie zbędne."
Jakiś przykład ?
"Zamiast bronić pasów może lepiej zastanowiłbyś się dlaczego ludzie po 70 nie muszą potwierdzać że wciąż nadają się do jeżdżenia.
Mówiąc że coś jest dla twojego dobra można mnożyć zakazy i nakazy w nieskończoność. Od pasów się tylko zaczeło."
Wiesz, idąc tym tokiem argumentacji można podważyć sens każdego działania.
Rano zmusiłeś dziecko żeby poszło do szkoły w czapce. Jutro zapewne każesz mu założyć dwie czapki, a stąd prosta droga do przy muszenia go do prostytuowania się w szalecie miejskim.
(tak! nowy znak drogowy wprowadzić, z trupią główką, na każdym skrzyżowaniu)
(skrzyżowaniu piszczeli oczywiście)
Niestety ze zdrowym rozsądkiem jest podobnie jak z oceną rzeczywistości, choćby tej, której bezpośrednim efektem jest wynik tegorocznych wyborów (abstrahując od jednej niewiadomej - jak bardzo te wybory sfałszowano).
Jeśli powyższe przyjmiemy bez zastrzeżeń, konsekwencją tego musi być uznanie faktu, że niemała część populacji to niemal kliniczni idioci, których funkcjonowanie trzeba regulować prawem.
Częściowo w ich obronie, głównie - w naszej.
Faktem jest zauważalnym, że ludzie w swych zwykłych, codziennych "wyborach" zachowują się jednak odpowiedzialniej - może tu "leży pies pogrzebany"? Może to śladowa i wciąż malejąca identyfikacja "jednostki" z "państwem" pozwala "tłumom" na "zabawy" swym "głosem" w "wyborach"?
Poczekamy na odpowiednią notkę JKM-a i podepniemy się tam z tym tematem, bo to wielka rzeka, pełna wirów.
Pozdrawiam.