Urodzony 27 października 1942 r. w Warszawie, żonaty, czterech synów: Ryszard, Krzysztof, Kacper i Jacek; dwie córki: Zuzanna i Korynna; dwóch wnuków: Andrzej i Kuba; sześć wnuczek: Kasia, Natalka, Majka, Kamilka, Blanka i Klara. WYKSZTAŁCENIE: Absolwent liceum im. Tadeusza Reytana w Warszawie, student Wydziału Matematyki (5 lat) i (równolegle) Wydziału Filozofii (magisterium) Uniwersytetu Warszawskiego, w 1965 r. aresztowany (List 34), nastepnie de facto zawieszony, studiował w tym czasie psychologię, prawo i socjologię, w 1968 r. powtórnie aresztowany i relegowany z uczelni, odzyskawszy dzieki temu papiery zdał jako ekstern egzamin magisterski z filozofii. Uczestnik seminarium Teorii Podejmowania Decyzji profesora Klemensa Szaniawskiego, Przewodniczący sekcji Socjocybernetyki w Polskim Towarzystwie Cybernetycznym. Członek wielu towarzystw PTE, TNOiK, PTCyb i inn. Wykładał Teorię Podejmowania Decyzji w Wyższej Szkole Gospodarowania Nieruchomościami HOBBY: Szachy, tenis, ping-pong, brydż, bilard, GO, warcaby - Mistrz Krajowy w brydżu, współautor (z mistrzem świata Andrzejem Macieszczakiem) czterech książek oraz autor zbioru felietonów ,,Pewnego razu...", okresami zawodowy brydżysta, członek Kadry Narodowej. PUBLICYSTYKA: W kilku tysiącach artykułów i felietonów konsekwentnie prezentował program wolności gospodarczej i konieczności powrotu do tradycyjnych wartości; autor książek: "Historia i zmiana" (cztery wydania podziemne) "Prowokacje", "Ratujmy Państwo" (Wyd. Prawnicze), "Nie tylko o Żydach" (Oficyna Liberałów), "Vademecum ojca" (Wyd. "PANTA"), "Rząd rżnie głupa" (wyd. "Lucullus", wybór przemówień w Sejmie), "U progu Wolności" ("Lucullus"), "Wizja Parlamentu w nowej Konstytucji" (Wydawnictwo Sejmowe), "Zastanawiająca Tęsknota", "Kara śmierci", "Vademecum Ojca", "Niebezpieczne Ubezpieczenia" "Rok 2007","Ekonomikka", "Dekadencja" "Naprawić Polskę - No problem", "Podatki - czyli rzecz o grabieży", "WOLNOŚĆ do trzymania za mordę", "Kto tu dymi?", "Nerwy puściły", "W prostym zwierciadle", "Rusofoby w odwrocie", oraz (wydane pod ziemią: "Ubezpieczenia", "Rzecz o Podatkach", "Honor, Prawda, Sprawiedliwość". "Historia i Zmiana" (Tygodnik "Najwyższy Czas!": www.nczas.com) POLITYKA: 1962-82 członek SD (wystąpił, gdy Klub SD zagłosował w Sejmie za ustawą "O Pasożytnictwie"); aresztowany w 1965 (za zorganizowanie wiecu na UW w sprawie Listu 34) i 1968 (w 1978 r. założyciel seminarium ,,Prawica * Liberalizm * Konserwatyzm", w 1979 r. założyciel podziemnej ,,Officyny Liberałów" (wydawcy ponad stu pozycji w latach 1979-1990; kwartalnika "Stańczyk"; tygodnika "Najwyższy CZAS!" (z dodatkami "LUX" i "BIS"). W 1980 r. doradca w Stoczni Szczecińskiej (wsławił się tym, że został z niej wyrzucony za kolportowanie wśród robotników wydawnictw prawicowych). W latach 1980-81 doradca NSZZ ,,Solidarność" Indywidualnego Rzemiosła, współtwórca "Narodowej Federacji na rzecz Wolnej Gospodarki", w 1982 r. internowany na sześć miesięcy. W 1984 r. wraz ze Stefanem Kisielewskim założyciel Partii Liberałów ,,Prawica", w 1987 - Ruchu Polityki Realnej, w 1990 Konserwatywno-Liberalnej Partii "Unia Polityki Realnej", której był prezesem do 1997 roku - i ponownie, po Stanisławie Michalkiewiczu, od 1999 r. Zrezygnował w 2003 (prezesem UPR został Stanisław Wojtera). W latach 1991-92 poseł na Sejm z woj. poznańskiego. Bardzo aktywny w komisjach i na obradach plenarnych, w 1992 r. inicjator uchwały lustracyjnej. W 1992 r. UPR przedstawia Unii Demokratycznej ultimatum: poprze Rząd, jeśli partie ówczesnej koalicji opowiedzą się za (1) projektem reprywatyzacji w wersji ustalonej przez Komisję Sejmu i (2) za ujednoliceniem VAT (zamiast skali 0% , 7% , 22%, na wszystko 7%); UD odrzuciła propozycję bez powiadamiania o niej partnerów z koalicji - i rząd upadł jednym głosem. Po rozwiązaniu Sejmu kandyduje w 1995 do Prezydentury (2,4%), prowadzi liczne kampanie przeciwko podwyżce podatków, zwłaszcza ukrytych i akcyzowych, prowadzi kampanię na rzecz przywrócenia kary śmierci. Zgłosił kandydaturę na urząd Prezydenta na rok 2000 - znów przegrywając, ale uzyskał dwa razy tyle głosów, co Lech Wałęsa...). W 1999 roku zebrał wraz z UPR 140.000 podpisów na rzecz przywrócenie kary śmierci (Sejm schował to pod sukno). W 2003 stanął na czele Obywatelskiego Komitetu na rzecz wolnego obrotu surowcami wtórnymi - i skutecznie przeciwstawił się próbie likwidacji popularnych "szmatexów".
POLITYKA
05.01.2012 23:01
Informacja - ale o czym?
Dziś Stany Zjednoczone, nawet pod JE Barakiem Husseinem Obamą (!!), rozwijają się szybciej, niż Europa. PP.Kennedy'emu, Johnsonowi, Carterowi, Clintonowi i Obamie nie udało zniszczyć do końca prywatnej inicjatywy – i skutki widzimy.
Blok komunistyczny zwycięsko konkurował ongiś z kapitalizmem. Na zasadzie:
„Bo gdy u nas w Skolimowie
Obrodziły pomidory
To w Andorrze pewien człowiek
Rzekł, że dość ma tej Andorry”.
Informacja była prawdziwa, pochodziła z jakiejś gazety wydawanej w Andorrze. A w każdym kraju była też wydawany jakiś komunistyczny szmatławiec, który potrzebną „informację” drukował – i potem się ją cytowało, że to z „prasy zachodniej”.
Dziś Stany Zjednoczone, nawet pod JE Barakiem Husseinem Obamą (!!), rozwijają się szybciej, niż budująca socjalizm Europa. PP.Kennedy'emu, Johnsonowi, Carterowi, Clintonowii Obamie nie udało zniszczyć do końca prywatnej inicjatywy – i skutki widzimy.
Ale lewacki „Przegląd” biadoli, że „w USA 46 mln ludzi żyje poniżej progu ubóstwa”. To prawda. Tyle, że ten próg to $22.314 rocznie – jakieś 4200 zł miesięcznie. A ceny w USA – nie tylko benzyny i żywności – są znacznie niższe, niż w Polsce...
Proszę dobrze zrozumieć: ta liczba w bardzo małym stopniu zależy od stanu amerykańskiej gospodarki – a w ogromnym od wysokości „progu”. Jeśli „próg ubóstwa” ustalić na $220.000, to 99% Amerykanów "stanie się nędzarzami". Informacja zatem, że „w USA 46 mln ludzi żyje poniżej progu ubóstwa” to nie informacja o Stanach Zjednoczonych, tylko o stanie umysłu tych, co ustalają progi...
Podobnie zresztą np. słowa Kowalskiego „Obrazy Rafała Olbińskiego są szkaradne” nie jest informacją o obrazach, tylko informacją o gustach Kowalskiego.
Jak mawiał śp.prof.Henryk Elzenberg:
„Pomnij, że sąd laika
Gdy mówi o dziele
O dziele mówi mało -
O laiku: wiele!"
Nie wiem, jaki jest próg ubóstwa przyjmowany w tych badaniach w USA, ale proponuję, aby wziąć ten sam próg i przymierzyć go do polskiego społeczeństwa. Może się okazać, że u nas, przy tych samych miarach, ten próg wynosi 50%, a może więcej. A to i tak nie uwzględnia co najmniej dwukrotnie wyższych cen za praktycznie wszystko, co kupujemy.
A żeby pogrążyć dodatkowo te porównanie - proponuję uwzględniać wyłącznie pensję netto, a nie brutto, bo w USA ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne jest dobrowolne, a u nas przymusowe i tak z 18% podatku nagle robi mi się 28% na "dzień dobry".
Znaczy się... - stchórzył :)
(przed małym, niepozornym blogerem ;)
http://nowyekran.pl.nowyekran.pl/post/46852,nwo-w-polsce
Jeżeli masz wątpliwości napisz do mnie pocztą wewnętrzną żeby nie psuć tego wątku trolowaniem OT.
Ludzie byłych WSI otwarcie przyznawali, że „nowa Polska” zaczynała się dla nich wraz z powstaniem koalicji PO-PSL, zaś w rządzie Donalda Tuska upatrywali rzecznika swoich interesów. „Trzeba mieć nadzieję, że po 21 października 2007 roku – następcy Koalicji rządzącej Polską – posiądą zgoła odmienny sposób „słuchania Rodaków”, w tym: Oficerów Służb Specjalnych – z Przedstawicielami Wywiadu i Kontrwywiadu Wojskowego włącznie oraz byłych Funkcjonariuszy Wojskowych Służb Informacyjnych” – pisał już we wrześniu 2007 roku ppłk „Kruk-Ociosany”.
Gdyby sama nadzieja nie wystarczyła, sięgano po groźby: „Nie chcemy rozgłosu, ale też nie pozwolimy by nas lekceważyła „hałastra cienkoszyich, łysiejących wodzów” – ostrzegano w pierwszej odezwie Komendy Głównej Pro Milito. Przesłanie dla nowej władzy brzmiało: „Domagamy się respektowania naszych potrzeb, a w przypadku ich pogwałcenia – podjęcie środków zaradczych. Nie dopuścimy, aby nasze potrzeby były fiksowane, a żołnierskie biografie bezczeszczone”. Już wówczas postawiono żądanie „rozliczenia polityków i politykierów”, wskazując, że ci, którzy zaakceptowali likwidację WSI „muszą ponieść odpowiedzialność za skutki swych decyzji.”.
Przez następne miesiące ludzie byłych WSI poszerzali zakres swoich wpływów i otwarcie formułowali postulaty zmierzające do podważenia procesu likwidacji i weryfikacji ich służby.
W liście byłych szefów WSI, opublikowanym w roku 2008 napisano: „Postulujemy prześledzenie procesu likwidacji i weryfikacji służb pod kątem popełnionych w jego trakcie nieprawidłowości i przypadków łamanie prawa.” W czerwcową noc 2008 roku, Sejm głosami obecnej koalicji uchwalił nowelizację ustawy o SKW i SW, która faktycznie zakończyła proces weryfikacji. W uzasadnieniu noweli napisano: „Projektowane przepisy generalnie otworzą drogę żołnierzom zawodowym zniesionych Wojskowych Służbach Informacyjnych do „zagospodarowania ich” niezależnie od faktu czy Komisja Weryfikacyjna wyda, czy też nie, swoje stanowisko.”
Intencje rządu Tuska wobec WSI zostały ujawnione w ówczesnym komunikacie MON, w którym napisano, iż „ministerstwo stoi na stanowisku, iż nie można im odbierać szansy udowodnienia, że są dobrymi fachowcami, a ich wiedza i doświadczenie mogą być w dalszym ciągu wykorzystywane w odnowionych służbach wywiadu i kontrwywiadu wojskowego”.
W tym okresie „dobrych fachowców” nie zabrakło w otoczeniu ówczesnego marszałka Komorowskiego - jako inspiratorów kombinacji operacyjnej, znanej jako „afera marszałkowa”.
Niespełna dwa lata później, gen. Marek Dukaczewski współzałożyciel stowarzyszenia Pro Milito, powołał kolejną organizację weteranów WSI o nazwie „Sowa”. Niemal w tym samym czasie, z nieznanych przyczyn z ubiegania o prezydenturę zrezygnował Donald Tusk, a grupa rządząca wystawiła kandydaturę politycznego patrona WSI - Bronisława Komorowskiego. Datą przełomową w działalności byłych oficerów wojskowych służb był bez wątpienia 10 kwietnia 2010 roku. Z chwilą śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego – depozytariusza aneksu do Raportu z Weryfikacji WSI – mobilizacja tego środowiska nabrała determinacji i rozmachu. Tylko w pamiętnym kwietniu 2010 członkowie „Sowy” spotkali się dwukrotnie: przed katastrofą - w pierwszym dniu kwietnia na „uroczystym spotkaniu” z gen. Dukaczewskim oraz w dniu 24.04 na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Członków Stowarzyszenia.
Być może zaplanowano wówczas działania mające doprowadzić do pełnej reaktywacji wpływów byłych WSI i przywrócenia tej służbie „dobrego imienia”. Nieodłącznym elementem tych działań stały się liczne zawiadomienia o rzekomych przestępstwach popełnianych przez likwidatora WSI i członków Komisji Weryfikacyjnej. Od czasu, gdy Bronisław Komorowski w reakcji na wezwanie przez Komisję oświadczył: „pan Macierewicz powinien zniknąć” - osoba pierwszego szefa SKW należy do najczęściej atakowanych przez rządowe media i przedstawicieli grupy rządzącej. Ludzie „Sowy” mieli zatem świadomość, że ich postulaty i zawiadomienia trafią na podatny grunt.
Antoni Macierewicz jest także bohaterem większości publikacji zamieszczanych na stronie internetowej stowarzyszenia. Ataki nasiliły się po objęciu przez posła funkcji przewodniczącego zespołu parlamentarnego PiS ds. tragedii smoleńskiej. Plan dyskredytacji Macierewicza koresponduje zatem z polityczny „zapotrzebowaniem” grupy rządzącej, zaś postawienie posłowi zarzutów prokuratorskich urasta nie tylko do aktu zemsty za likwidację WSI, ale pozwoli również na propagandowe zdezawuowanie dotychczasowych ustaleń zespołu parlamentarnego. Nie przypadkiem dowody zgromadzone przez zespół PiS przedstawia się w fałszywym kontekście Raportu z Weryfikacji WSI. Po publikacji Białej Księgi, autorzy ze stowarzyszenia „Sowa” napisali:
„Mamy kolejny ”Raport Macierewicza”, tym razem na temat katastrofy smoleńskiej. Wierny harcownik Kaczyńskiego ponownie wkroczył do akcji i przy pomocy sprawdzonych, skutecznych metod sączy do głów Polaków to, co stanowi istotę bytu politycznego PIS-u, jad nienawiści zakamuflowany miłością do ojczyzny. [...] Mieszanina faktów i kłamstw oraz zarzutów o zbrodniczą działalność miała już miejsce wcześniej, w Raporcie Macierewicza dot. WSI”.
Od wielu miesięcy ludzie z tej formacji domagają się rozwiązania swoich „problemów”. W liście z maja 2011 roku skierowanym do Donalda Tuska, gen. Dukaczewski przypominał: „Pragnę podkreślić, ze do chwili obecnej nasze problemy nie zostały rozwiązane mimo deklaracji przedwyborczych partii Pana Premiera oraz oburzenia wyrażonego w tzw. "Antyraporcie", jak również mimo uchwalenia przez posłów Platformy Obywatelskiej zmian w ustawie znoszącej WSI w dniu 25 lipca 2008 r., która nie uwzględnia zapisów zawartych w wyrokach Trybunału Konstytucyjnego”.
Miesiąc później Dukaczewski w piśmie do premiera wyraził nadzieję, że „sprawa skrzywdzonych przez Raport Antoniego Macierewicza i Komisje Weryfikacyjna żołnierzy i pracowników WSI zostanie w końcu rozwiązana zgodnie z zasadami obowiązującymi w demokratycznym państwie”.
Nietrudno zauważyć, że działania dyspozycyjnej prokuratury wpisują się w sugestię ostatniego szefa WSI o rozwiązanie sprawy „skrzywdzonych”.
W obecnej kampanii nie wspomina się nawet o orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2008 roku, w którym stwierdzono, że ustawy o powołaniu służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego są zgodne z konstytucją, a przy likwidacji WSI nie złamano zasad konstytucyjnych. Trybunał orzekł również, że prezydent RP nie popełnił przestępstwa, publikując Raport z weryfikacji WSI. W prawomocnych wyrokach, wydanych w sprawach wygranych przez Antoniego Macierewicza, sądy wielokrotnie podkreślały, że likwidator WSI „działał w granicach prawa, nie jako osoba prywatna, ale urzędnik państwowy - szef Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI i mówił o urzędowym dokumencie opublikowanym przez prezydenta - raporcie z weryfikacji WSI”. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalając zaś pozew Jana Wejcherta orzekł, że „dokument urzędowy chroni domniemanie prawdziwości i autentyczności, czego nie obalono, podobnie jak nie obalono zgodności z prawem trybu i formy powołania Macierewicza na stanowisko państwowe”.
Orzeczenia te zadawały kłam trwającej od lat kampanii dezinformacji, w której Macierewicza przedstawiano jako nieodpowiedzialnego szaleńca, zaś likwidację WSI jako proces szkodliwy dla państwa i wręcz nielegalny.
Można sądzić, że celem obecnych zabiegów jest wyłącznie uchylenie immunitetu posła PiS i postawienie go w stan oskarżenia. Okoliczność ta zostanie następnie rozegrana w medialnych spektaklach propagandowych i posłuży do dezawuowania treści końcowego raportu zespołu smoleńskiego. Organy prokuratury, bazując na doniesieniach byłych oficerów WSI muszą mieć świadomość, że ewentualny proces sądowy zakończy się ich porażką. Chodzi zatem o działania stricte polityczne, obliczone na doraźne efekty propagandowe.
Pod koniec listopada 2011 roku, tuż przed ogłoszeniem informacji na temat wniosku w sprawie uchylenia immunitetu, na stronie stowarzyszenia „Sowa” znalazły się intrygujące słowa. Warto je odczytać w kontekście późniejszych wydarzeń. W odpowiedzi na zarzut jednego z komentatorów dotyczący „milczenia stowarzyszenia wobec niebywałego festiwalu oszczerczych wypowiedzi Macierewicza i jego asystentów”, padła odpowiedź, że „Sowa” „przygotowuje gazetki podziemne i inne ciekawe materiały. Układa formy i kroi. To, co skroi, przymierzy na manekinach. Uszyje na miarę. A potem już będzie tylko pruuucie.”
Artykuł opublikowany w nr 1/2012 Gazety Polskiej
Słyszałem od Polaka mieszkającego na stałe za oceanem, że ceny podstawowych artykułów są tam zbliżone do polskich, ale przy przeliczeniu 1PLN=1USD.
Potwierdzają to rządowe statystyki: http://www.bls.gov/ro3/apmw.htm (np. chleb u nas 2,5zł, w USA $2)
napisał może, że:
"Rocznie z rąk katolików ginie milion pięćset sto dziewięćset tysięcy żydów."
?
Przestań łżeć w żywe oczy, trutniu...
http://jkm.nowyekran.pl/post/46734,im-mniej-tym-lepiej-popr-i-z-komentarzem#comment_334084
Po drugie panie ekonomisto ceny benzyny to nie wszystko a koszty utrzymania które tu w ostatnich latach drastcznie wzrosły."Tyle, że ten próg to $22.314 rocznie to jest moj podatek za nieruchomość za 2 lata. Więc jesli za podobną wlasność płaciłbym w Polsce kilkase zł to to nie jest 4200zl miesięcnie a co najwyżej 100 złociszy na miesiąc. Można więc matematycznie wykazać na tych samych liczbach zupełnie rózne rzeczy. Zresztą pare miesiecy pisalem o tym że Polakom nie trzeba wiz do Ameryki bo już mają momo wszystko lepiej.
To dlatego uciekaja do Polski ci co sa tu już od lat a nowi emigrować nie zamierzają. Ot wpaść na krótko i zlapać trochę ekstra grosza ( co przy obecnym bezrobociu jest dość trudne a za zaniżoną stawkę się nie opłaca harować "na dachach").
Proszę więc Autorze nie mącić ludziom w głowach bo to Pan napisał nijak się ma do realiów.
Chyba zacnie bowiem całkiem zaprzestał pisywać na swoim blogusiu. Nie jest więc blogerem! On się sprzedał!
(przed małym, niepozornym blogerem ;)"
No, niech Pan już nie będzie taki skromny.
Kilka dni temu wymyślił Pan zdanie, które JKM mógłby powiedzieć 30 lat temu, gdyby był Panem, a dzisiaj taka skromność!
Podziwiam!
11 Tyś podadku rocznie - duża chałupa :) albo bogata dzielnica :)
Rozbuchane świadczenia dla biurokratów , nauczycieli,strażakow i policji a do tego welfare czyli "zasiłki" dla tych co nie mogą znaleźć pracy i tych którym praca nie w głowie.
Trudno znaleźć podatek niższy niż 7 tys..Mój w ostanich 4-latach wzrósł ponad 40 %.
Czesto bywam w Polsce - ceny sa przerazajace. Taka np kawa w galerii handlowej 8 - 11 zl co daje ponad 3$ kanadyjskie minimum - gdzie w takiej samej "kategorii" kawa w Toronto (najdrozsze miasto Kanady) kosztuje okolo 1.50. Na dworcu kolejowym wizyta w WC - 2- 3 zl ! Jak sie robi zakupy spozywcze w sasiedzkim sklepie, a nie Biedronce czy innym Realu to ceny na wiele towarow sa dokladnie takie jak w przeliczeniu na $ kanadyjskie, a w przypadku wielu jest wyzsza. Nigdy nie spedzam tyle czasu na zakupach w Kanadzie co w Polsce, gdzie zeby nie zbankrutowac przez te wizyty musze obejrzec kazda zlotowke dwa razy.
Na zakonczenie ciekawostka. Mieszkam w Wwie na Komionku, doslownie obok fabryki Wedla. W sklepie firmowym tej firmy wyroby sa DROZSZE niz w Toronto w polskich delikatesach i juz nie nawet w duzych sklepach sieciowych gdzie jeszcze taniej. Od lat zachodze w glowe jak to jest mozliwe, ze ten sam towar po przejsciu przez tylu posrednikow, gzie kazdy wzial swoja dzialke - hurtownia w Polsce, transport do Gdanska czy Gdyni, przez ocean, transport z portu w np Halifaxie prawie 2 tys km do Toronto, tutaj hurtownia i dystrybucja do sklepow - az sie w glowie kreci od tych kosztow i w efekcie na polce taniej niz na ul Zamojskiego w W-wie w sklepie, gdzie z magazynu w fabryce do sklepu jest 100m i wszystkie te koszty nie sa w cenie. Przyklad Ptasie mleczko $3.99 w sklepie Wedla 15. 99zl. Oczywiscie mozna gdzies trafic 'special" za 11 - 12 zl' ale i Kanadzie mozna znalezc "special" za 3,49 czy 2.99 i dalej jest taniej.
Pozdrawiam
Ci ludzie nie mogą się pogodzić z tym, że 2+2=4 ...
Nie mogą się pogodzić z tym, źe historyczne eksperymenty nie powiodły się ani trockiemu, ani michnikowi, ani hitlerowi ...
(szczęśliwym zbiegiem okoliczności pojawił się Stalin i wyrżnął wszystkich komunistów)
Fiatowiec ! Gdybym to ja był właścicielem znanej firmy produkującej automobile, to nie miałbyś już nicka "fiatowiec", lecz "BEZROBOTNY BYŁY ZWIĄZKOWIEC SZUKAJĄCY ETATU DO NICNIEROBIENIA" ...
Z takiego samego POwodu z jakiego za PRLu mimo że wszystkie pola były obsiane, świń, krów i innych płodów rolnych było dużo więcej niż w 3RP a w sklepach oprócz octu i musztardy nie było NICZEGO!
Dodatkowo zacytuję poniższy artkuł który jasno POkazuje w jakim kraju żyjemy! Zadziwia mnie głupota tych wszystkich mikkolubych który już od dawna nie kryje swoich związków z żydobolszewia i Rosją. Który kpi sobie z głąbów mu przyklaskujących..Przypomina mi to poczatek lat 90tych i te sfory pożytecznych idiotów zachwycających się "inteligencją Urbana bo tak go wtedy zaanonsowały chłopaki Kiszczaka! Ci wszyscy którym wtedy Urban imponował ( a znam osobiscie wielu takich) dzis na tego zydowskiego bydlaka nie moga patrzeć! Ja natomaist przy kazdej zdarzajacej się okazji nie omieszkam im to przyPOmnieć..Ale głuPota jest głuPotą..Dziś nienawidza Urbana, ale dla odmiany kochają Palikota..
A teraz cytuje jak niżej: miłej lektury!
Bolszewicko-rosyjska agentura w PRL-bis usuwa Pomnik Katyński w Warszawie — i buduje nowy sobór za 80 mln…
Polska pomiędzy historią a geopolityką
W interesie Rosji?
Józef Szaniawski
Władze Warszawy postanowiły usunąć pomnik katyński z pl. Zamkowego w inne gorsze miejsce, tak aby nie znajdował się on w samym sercu Polski. Pomnik został odsłonięty w maju 1998 roku na rogu ul. Senatorskiej i pl. Zamkowego, tuż obok Zamku Królewskiego i kolumny Zygmunta. Pomnik ufundowała Polonia amerykańska, gdy okazało się, że władze stolicy RP albo nie chcą, albo nie mogą wystawić pomnika katyńskiego. W obecności ponad 20 tysięcy ludzi, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, biskupów, delegacji Jasnej Góry i pocztów sztandarowych z całej Polski pomnik katyński odsłonił pułkownik Ryszard Kukliński, bohater Polski i Ameryki, ostatni skazany na śmierć przez komunistów oficer Wojska Polskiego. On też był autorem inskrypcji na pomniku "Katyń - pamięci oficerów Wojska Polskiego zamordowanych przez komunistyczny totalitaryzm sowiecki na całym obszarze imperium zła po 17 września 1939 roku".
Autorem tego skromnego, ale niezwykle sugestywnego pomnika jest artysta rzeźbiarz Andrzej Renes, twórca pomnika Prymasa Wyszyńskiego na Krakowskim Przedmieściu oraz księdza Ignacego Skorupki przed katedrą praską. Literka "t" w straszliwym słowie Katyń jest zarazem krzyżem, co nawiązuje do grafiki pierwszej ulotki Armii Krajowej z 1943 roku, która informowała o sowieckiej zbrodni ludobójstwa na bezbronnych polskich jeńcach.
Wiceprezydent stolicy Włodzimierz Paszyński tuż przed świętami prowadził naradę grupy swoich urzędników na temat, gdzie ustawić Pomnik Katyński po usunięciu go z pl. Zamkowego. Kluczowe okazało się stanowisko stołecznego konserwatora zabytków, który uznał, że doktryna konserwatorska UNESCO nie pozwala, aby pomnik katyński znajdował się na pl. Zamkowym. Na czym ta doktryna miałaby polegać, nie sprecyzował ani konserwator, ani wiceprezydent Paszyński.
To oczywiście pretekst, tak samo jak wszystkie pozostałe pseudoargumenty używane przez urzędników. W rzeczywistości chodzi o to, że znaczenie pomnika katyńskiego - jedynego w stolicy, znacznie wzrosło po tragicznej katastrofie 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem, kiedy w drodze do Katynia zginął prezydent Lech Kaczyński i elita Rzeczypospolitej. Od tej pory pod pomnikiem na pl. Zamkowym bez przerwy składane są kwiaty, palą się znicze, gromadzą i modlą ludzie. Wszystkie manifestacje, które szły pod Pałac Prezydencki 500 metrów od pomnika, zapalały przy nim znicze. Pod pomnikiem katyńskim składała wieniec również pani prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Jej rzecznik oświadczył, że miasto "zrobi wszystko, aby znaleźć dla pomnika lokalizacjię w reprezentacyjnym miejscu w centrum miasta". Problem polega na tym, że każde miejsce będzie mniej reprezentacyjne od obecnego, i o to właśnie chodzi!
Usunięcie pomnika katyńskiego jest tylko jednym z elementów szczególnego rodzaju polityki historycznej, prowadzonej w interesie Rosji. Oto na Polach Mokotowskich w Warszawie ma stanąć cerkiew prawosławna, dokładnie sobór, czyli prawosławna katedra. Dziwnym przypadkiem cerkiew ma znajdować się akurat nieopodal miejsca, gdzie w maju 1935 roku był katafalk z trumną Józefa Piłsudskiego, kiedy zwycięski wódz odbierał ostatnią defiladę Wojska Polskiego.
Koszt budowy razem z działką przekracza 80 mln zł ze Skarbu Państwa! Zgodę na budowę soboru wydały władze RP, w tym Ministerstwo Obrony Narodowej i wojewoda mazowiecki!
Dla kogo budowana jest ta monumentalna cerkiew, dlaczego są na nią pieniądze polskich podatników, kiedy brak pieniędzy na dokończenie Świątyni Opatrzności?!
—————————
Cytowane za: "W interesie Rosji", Nowy Dziennik, 28 grudnia 2011 r.
--------------------------------------------------------------------------------
Jak widać, rosyjscy nadzorcy polskiej rezydentury z WSI sondują na jak wiele mogą sobie znów pozwolić w prywiślańskim kraju...
Nasuwa się także i pytanie pytanie o to, czy sowiecko-rosyjscy towarzysze już zaprosili armię rosyjską swojego ukochanego tow. Putina z KGB do Warszawy...
Bo przecież taką cerkiew trzeba utrzymywać za duże pieniądze — kto będzie za to później płacić? Może tow. rezydent z ramienia WSI?
--------------------------------------------------------------------------------
Czy oprocz bycia, jak rozumiem, ekspertem od JKM-a, jestes tez ekspertem od roznokolorowych kutasow?
Takie ich debilne tłumaczenia nadają się na zwałkę, jak i oni sami.
Durniów mamy dosyć. Może by tak na eksport do Izraela za dopłatą.
Pozdrawiam.
Dziecię prześladuje,
wieść okropna, wieść to smutna,
Herod spiski knuje.
Nic monarchów nie odstrasza,
do Betlejem spieszą,
gwiazda zbawcę im ogłasza,
nadzieją się cieszą.
Przed Maryją stoją społem,
Niosą Panu dary.
Przed Jezusem biją czołem,
składają ofiary.
Trzykroć szczęśliwi królowie,
Któż wam nie zazdrości?
Cóż my damy, kto nam powie,
pałając z miłości.
Życzenia świąteczne
Jaka to różnica, czy wypowiedzi JKM są jego własnymi, czy też ktoś inny je pisał ?
Ja po prostu analizuję jakiś konkretny tekst i określam mój stosunek do treści w nim zawartych. I nie interesuje mnie KTO coś napisał ...
Ważne jest, czy się zgadzam, czy nie zgadzam z tekstem i jak mogę to umotywować ...
Czy ty możesz zatem odnosić się merytorycznie do tekstów JKM, a przerwać bredzenie o tym, czy "ktoś za tym stoi" ?
Wszystko to musi upaść, bo większość tych ludzi nie łączy nic oprócz umiłowania własnej przyjemności i nienawiści do Miłości i Wolności Najwyższej. W imię własnych partykularnych celów gotowi są działać przeciwko sobie, niektórzy nawet powyrzynać siebie nawzajem dla obrony "swojego".
I to się tak skończy. Będą jak lwy walczące ze sobą na śmierć i życie nad ofiarą, która im ucieknie i stanie się niepokonana.
Ostatnio widziałem tytuł "Czy JKM jest złodziejem?"
Uzasadnienia brak poza głupotą autora
Dlaczego kłamiesz? :)
Powinno być:
Kilka dni temu wymyślił Pan zdanie, które JKM mógłby powiedzieć 30 lat temu, gdyby był SOBĄ.
czyli: gdyby stosował TĘ SAMĄ MIARKĘ do Orbana i Thatcher.
A przecież podobno jedną z największych zalet p. Mikke jest osławiona, matuzalemowa niemal niezmienność poglądów, nieprawda-Ż ;-)))
Buuuuuuuchachacha ;-)
"Kto mieczem wojuje, od miecza ginie."
?
Tak, tyle że tereny na tą świątynie zostały przekazane jeszcze przez Onyszkiewicza w 2000r, decyzję o budowie i przekazaniu kasy podjął Sikorski w 2007r, popierał to również Szczygło, więc łączenie tego z usunięciem Pomnika Katyńskiego jest z lekka naciągane.
Poza tym wydaje mi się, że Rosja miała za komuny większe wpływy niż teraz, a cerkwi nie budowano. Teraz to jest raczej związane z polityką Unii próbującej walczyć z religią katolicką osłabiając ją poprzez zrównywanie z innymi religiami. Jak władze postanowią dofinansować meczet, to też powiecie, że to Ruscy, czy jednak zauważycie wpływ wejścia do Unii i podpisania Traktatu Lizbońskiego na walkę z religią?
"A nuż, ilość przejdzie w jakość?" ;))
Swoją drogą, ciekawe też jest, ile płacą jednemu takiemu ruskiemu agentowi wpływu... Bo za frajer - aż tak ryć pod Polską Racją Stanu - na pewno by mu się nie chciało... :]
A JKM jest szefem szefów tego biznesu! Zapewne.
PS Jak Pan może porównywać USA z wolnym rynkiem z "czerwonym" kapitalizmem w Polsce i różowymi hienami?
Janusz Korwin-Mikke:
....Dziś Stany Zjednoczone, nawet pod JE Barakiem Husseinem
Obamą (!!), rozwijają się szybciej, niż budująca socjalizm Europa.
PP.Kennedy'emu, Johnsonowi, Carterowi, Clintonowii Obamie nie udało
zniszczyć do końca prywatnej inicjatywy – i skutki widzimy....
---------------------------------------------------------------------
Mikke, który w PRL będąc przez 20 lat członkiem pro-PZPR-wskiego
Stronnictwa Demokratycznego dzielnie budował socjalizm -
zapomniał pochwalić komunistyczno-kapitalistyczne Chiny,
które pomimo socjalizmu rozwijają super szybko !!! :)
1. Naplótł bzdur na mój temat
2. Do przyznania się do błędu jest organicznie niezdolny
3. A ja mam spory ubaw, gdy delikatnie go tylko wysterowuję - a on chcąc niechcąc je tę żabę, którą sam powołał do życia ;)"
Ad1 Czy chcesz powiedzieć, że twój wpis w którym "błyskotliwie" udowodniłeś agenturalność JKM na podstawie jego wpisu o samolocie nie był bzdurą a obrona JKM była? Do tego "udowodniłeś, że jest kompletnie nieudolnym agentem, który sam siebie denuncjuje.
Gdybyś napisał, że ten wpis Korwina w którym opowiada jak to wydzwaniał do sztabu kryzysowego jest bzdurny i prawdopodobnie było tak, że JKM o lądowaniu w zatoce Gdańskiej... itd pomyślał sobie na drugi dzień albo jeszcze później, albo gdzieś usłyszał, to byłbym skłonny się z tym zgodzić (znając inne wpisy, historie z życia JKM, ewidentnie konfabulowane), ale tak to myślę, że raczej to Ty wypisywałeś bzdury o JKM a nie on o Tobie.
Ad2 Nie to że niezdolny, ale sam podkreśla, że taką taktykę uważa za lepszą dla polityka; nie okazuj słabości bo cię będą kąsać. Ma rację czy nie? Nie nasza sprawa; robi to na swój rachunek.
Ad3 Jak możesz go "wysterowywać" skoro on cię nawet nie czyta, a jak czyta to, zresztą słusznie, na to nie odpowiada?
które pomimo socjalizmu rozwijają super szybko !!! :)"
Ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha.....
Zapomniałeś dodać; wyznaniowe - neutralne światopoglądowo państwo konserwatywne z domieszką modernizmu, feministyczne z dominacją męskiego szowinizmu... itd.
Geniuszu!!!
Natomiast to, że nie wdaje się debilne pyskówki to mu się wcale nie dziwię, bo póki co w tych komentarzach "zaczepkach" nic mądrego nie przeczytałem co warto by było skomentować.
-------------------------
www.o2.pl / www.sfora.pl | Wtorek [17.11.2009, 11:05] 4 źródła, 1 wideo
PRAWIE 50 MILIONÓW AMERYKANÓW GŁODUJE
Obama: to kryzys opróżnił nasze spiżarnie.
Ponad 49 mln osób w Stanach Zjednoczonych w 14 proc. gospodarstw domowych miało w ubiegłym roku trudności ze zdobyciem wystarczającej ilości pożywienia - poinformował Amerykański Departament Rolnictwa. To najgorszy wynik od 14 lat - donosi "Newsweek".
Brak jedzenia dotyka 17 milionów amerykańskich rodzin. To 11 proc. więcej niż rok wcześniej. Coraz więcej Amerykanów korzysta z bonów żywnościowych wydawanych przez opiekę społeczną.
Najgorsze jest to, że prawie pół miliona dzieci kilka razy w roku odczuwało głód. To kryzys opróżnił nasze spiżarnie. Musimy jak najszybciej zwiększyć zatrudnienie - powiedział prezydent Barack Obama. | AJ
www.o2.pl / www.sfora.pl | Wtorek [01.12.2009, 19:45] 2 źródła
AMERYKANIE DOSTAJĄ JEDZENIE NA KARTKI
36 mln ludzi jest na garnuszku pomocy społecznej.
Program żywieniowy, który jeszcze niedawno był przedstawiany jako nieudolna pomoc społeczna, teraz pomaga wyżywić jednego na ośmiu obywateli USA, w tym aż 25 proc. dzieci - donosi forsal.pl.
Każdego dnia przybywa 20 tys. nowych potrzebujących.
Wśród otrzymujących żywność 28 proc. stanowią czarni, 15 proc. latynosi i 8 proc. białych.
Ich różnorodność pokazuje, jak duże spustoszenie poczyniła recesja wśród zwykłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Samotne matki i małżeństwa, dopiero co wyrzuceni z pracy i przewlekle bezrobotni – każda grupa społeczna jest zagrożona ubóstwem - dodaje portal. | JS
www.o2.pl / www.sfora.pl | 2 źródła Środa [03.02.2010, 16:39]
CO ÓSMY AMERYKANIN NIE MA NA JEDZENIE
Magazyny pomocy społecznej świecą pustkami.
Aż 70 proc. tzw. Emergency Food Centers (EFC), gdzie paczki dostają najbiedniejsi, może zostać zamknięte z braku towarów do wydawania - donosi "The Wichita Eagle".
Z opublikowanego właśnie raportu "Hunger in America 2010" wynika, że co ósmy obywatel nie ma pieniędzy, by się samodzielnie wyżywić.
To 37 mln ludzi, w tym 14 mln dzieci żyjących tylko dzięki paczkom - zauważa dziennik.
Od 2006 do 2009 roku liczba potrzebujących pomocy wzrosła w USA o 46 proc.
O połowę zwiększyła się ilość głodnych dzieci, o 64 proc. ilość głodnych emerytów - dodaje gazeta.
Na przykładzie miasta Kansas i tamtejszego EFC, gazeta wskazuje, że blisko połowa biorących paczki musi wybierać między spłatą kredytu mieszkaniowego albo kupnem żywności.
Co trzecia osoba wybiera między lekami a żywnością - dodaje "The Wichita Eagle". | JS
www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 23.11.2011, 20:41
MOCARSTWO GŁODUJE. AMERYKANÓW NIE STAĆ NA JEDZENIE
Najbardziej cierpią dzieci.
14,5 proc. amerykańskich gospodarstw domowych zabrakło środków w zeszłym roku, by zapewnić jedzenie wszystkim członkom rodziny - wynika z danych amerykańskiego departamentu rolnictwa.
Przedstawiciele resortu alarmują, że liczba rodzin w Stanach Zjednoczonych, w których brakuje jedzenia cały czas rośnie. Problem ten coraz częściej dotyka rodzin, które do tej pory nie musiały martwić się o to, co włożyć do garnka.
Brak jedzenia najbardziej uderza w dzieci. Według danych fundacji Feeding America już co piąte amerykańskie dziecko stoi w obliczu głodu. W latynoskich lub afro-amerykańskich rodzinach jest jeszcze gorzej. Tam głoduje co trzecie dziecko - informuje CNN.
Dzieci co prawda mogą korzystać z bezpłatnego wyżywienia w szkołach. Jednak wieczorem, gdy wracają do domów lub w weekendy - zdarza się, że nie mają co jeść.
Problem jest niezwykle poważny, zwłaszcza, że część rodzin wstydzi się przyznać, że ma problemy finansowe. Chodzi przede wszystkim o tych, których poziom życia znacznie się obniżył w wyniku kryzysu - mówi Aliyah Row z fundacji Cooking Masters. | BB
www.o2.pl / www.hotmoney.pl | Poniedziałek, 02.01.2012 07:14
PIENIĄDZE: W długach tonie już cały świat.
Spirala zadłużenia będzie się nakręcać jeszcze bardziej.
Rządy na całym świecie są poważnie zadłużone. W sumie chodzi o około 33 biliony euro. Z tej kwoty ponad jedna trzecia to dług krajów europejskich - w tej sytuacji będzie trzeba wykupić obligacje i bony skarbowe za ponad 1,9 biliona euro - podaje "Rzeczpospolita".
Jeżeli chodzi o Europę, to w 2012 roku trzeba spłacić ponad 19 proc. wszystkich długów. Większa część tej kwoty przypada na trzy największe państwa: Niemcy, Francję i Włochy.
O dziwo współczynnik zadłużenie Polski jest na jednym z niższych poziomów w Europie (14,4 proc.). Do wykupu będą obligacje i bony za jedyne 27 mld euro.
- Tak potężnych długów jeszcze nie było. Aktywa finansowe całego systemu światowego są ponad 100 razy wyższe - mówi "Rz" Mirosław Gronicki, były minister finansów.
Z kolei prof. Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP zapowiada, że czeka nas cała dekada powolnego zmniejszania zadłużenia niemalże na całym świecie. Może to oznaczać spore cięcia w wydatkach publicznych np. socjalnych.
Emilia Masoń
emilia.mason@hotmoney.pl
:-) (-: :-) (-: :-) (-: :-) (-: :-) (-: :-) (-: :-) (-:
Najlepsze jest zdanie: "Najgorsze jest to, że prawie pół miliona dzieci kilka razy w roku odczuwało głód."
No k...., mój synek odczuwa głód kilka razy dziennie. W zasadzie nie odczuwa go tylko po obiedzie (pierwszym i drugim) oraz po kolacji.
Geniusz który to napisał nie widzi nawet różnicy pomiędzy odczuwaniem głodu a głodowaniem.
1. niedawno _wydawało Ci się_ , że stosuję dokładnie taką samą taktykę.
2. usiłowałeś mi wyperswadować, że popełniam błąd.
http://jkm.nowyekran.pl/post/46734,im-mniej-tym-lepiej-popr-i-z-komentarzem#comment_334518
A to przecież nie twoja sprawa! Robię to na własny rachunek, Nieprawda-Ż?
LOL
"Czy chcesz powiedzieć, że twój wpis w którym "błyskotliwie" udowodniłeś agenturalność JKM na podstawie jego wpisu o samolocie nie był bzdurą"
A teraz weź dwa głębokie oddechy, odczekaj 10 sekund, a potem jeszcze raz spokojnie przeczytaj wpis, do którego usiłujesz się za wszelką cenę przypiąć (znowu zapomniałeś: to nie ma sensu ;)
A potem moje komentarze pod notką, dla ułatwienia dołączam ich esencję:
"czy można takiego Mitomana przez wielkie M i Bajkopisarza przez wielkie B - postawić na czele Prawicy?" (O.R.K.S)
"Jeśli staruszek fantazjuje sobie i to na takie tematy - to czy można powierzyć mu budowanie "prawdziwej" Prawicy. Czy taki kłamczuch i fantasta może mówić o sobie: prawicowiec (jedyny prawicowiec)?" (O.R.K.S.)
" [Tytuł] to była tylko propozycja, jedna z opcji. Prawdziwy tytuł miał się utrzeć podczas dyskusji pod notką... :)" (O.R.K.S)
"Miarą sprawności sabotażysty jest umiejętność szkodzenia i pozostawania poza wszelkimi podejrzeniami... Każda z możliwych tu alternatyw, tj. mitoman albo razwiedczyk - kompromituje go doszczętnie."
Reasumując, przekaz był taki:
Mitoman albo agent. Albo, albo. Tertium non datur.
To już n-ty raz, gdy coś Ci się mocno pozajączkowało, mój drogi ImRanie ;)))
Pozdrawiam
Nie da się w jednym komentarzu opisać wszystkiego. Powiem Panu tylko że doświadczyłem skutków "reganomiki" Bush #1 obiecywał przez cztery lata że juz już będzie lepiej a zegar dlugu gonił tak jak dzisiaj polski.
Wiem wystarczająco dużo o życiu i dlatego żden impertynent nie może mnie zdenerwować nawet gdy" jest za głupi aby zrozumieć" o czy pisze.
USA: NA LICZNIKU SKOŃCZYŁA SIĘ SKALA
Wart 700 miliardów USD pakiet ratowania banków sprawił, że zadłużenie rządu federalnego przekroczyło 10 bilionów dolarów, osiągając 10,2 biliona.
www.o2.pl | Sobota [03.01.2009, 10:47]
DŁUG USA WZROŚNIE O 2 BILIONY DOLARÓW
BW
www.o2.pl | Sobota, 11.04.2009 13:21
USA: ASTRONOMICZNY DEFICYT BUDŻETOWY. 2 BILIONY DOLARÓW?
USA miały 956,8 miliarda dolarów deficytu w połowie roku budżetowego – poinformował w piątek Departament Skarbu USA. To ponad trzykrotnie więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku.
W marcu deficyt wzrósł o rekordowe 192,27 miliarda dolarów, ekonomiści oczekiwali kwoty 150 miliardów. Marcowy deficyt jest prawie czterokrotnie większy niż rok wcześniej.
Prognozy dotyczące wysokości deficytu w roku fiskalnym 2009 zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Jeszcze w lipcu 2008 roku administracja Busha szacowała go na 482 mld dol. Listopadowe przewidywania mówiły o szokującej – wówczas – kwocie 1,4 biliona dolarów. Ostatni projekt deficytu administracji Obamy mówi o deficycie w wysokości 1,75 biliona dolarów!
Szalony wzrost deficytu jest efektem wydatków na ratowanie amerykańskiej gospodarki. Stany Zjednoczone nie mają pieniędzy, dlatego muszą je pożyczać, najczęściej w formie 3-, 10- i 30-letnich obligacji.
Bartosz Dyląg
bartosz.dylag@hotmoney.pl
www.o2.pl | Wtorek [12.05.2009, 22:50] 1 źródło
REKORDOWA DZIURA W BUDŻECIE USA
Dziura budżetowa USA wyniosła w kwietniu dokładnie 20,91 mld dolarów. Ujemne saldo w tym miesiącu zdarzyło się w Stanach pierwszy raz od 26 lat, pisze "Gazeta Wyborcza".
Co gorsza, kwiecień to miesiąc najwyższych wpływów podatkowych do amerykańskiego budżetu, a to oznacza, że deficyt będzie się powiększał - przewiduje agencja Reutera. | JK
www.o2.pl | Wtorek, 14.07.2009 17:45
USA: TO JUŻ 1 000 000 000 000 DOLARÓW DEFICYTU!
Już po 9 miesiącach roku podatkowego rozpoczętego 1 października deficyt USA przekroczył astronomiczną liczbę 1,1 biliona dolarów – podało w poniedziałek amerykańskie Ministerstwo Skarbu.
Do końca roku podatkowego deficyt budżetu federalnego wzrośnie do 1,84 biliona dolarów – przewiduje Biuro Budżetowe Kongresu. Jeśli tak się stanie, będzie cztery razy większy niż rok temu. Dług publiczny USA sięga już 11,5 biliona dolarów.
W zgodnej ocenie obserwatorów, to przerażające liczby.
Zagraniczni inwestorzy z Chin zaczynają mieć wątpliwości, co do wartości dolara i bezpieczeństwa swoich inwestycji w naszym kraju - komentuje cytowany przez PAP Sung Won Sohn, ekonomista ze Smith School of Business w Uniwersytecie Kalifornijskim.
Jakie są powody tak poważnego wzrostu deficytu? Recesja ogranicza dochody podatkowe państwa, a rząd amerykański pompuje miliardy dolarów w celu pobudzenia gospodarki.
Bartosz Dyląg
bartosz.dylag@hotmoney.pl
www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek [08.10.2009, 09:23] 3 źródła
AMERYKANIE TONĄ W DŁUGACH. REKORDOWY DEFICYT
Wydali miliardy na ratowanie upadających firm.
Deficyt budżetowy USA w 2008 roku wyniósł 459 mld dolarów, a w tym roku wzrośnie ponad trzykrotnie i wyniesie 1,4 bln dolarów - wynika z szacunków analityków Kongresu USA.
Nie ukrywają oni, że spodziewali się znacznie mniejszego zadłużenia.
Przyczyną jest wzrost wydatków rządowych i spadek wpływów podatkowych. Amerykanie płacą głównie za rządowy program ratowania firm i gigantów hipotecznych - twierdza eksperci.
Według Departamentu Skarbu deficyt w tym miesiącu wyniósł 9,9 PKB.
Ekonomiści obawiają się, że ogromny deficyt zniechęci zagranicznych inwestorów do zakupów rządowych obligacji. Amerykański rząd będzie musiał prawdopodobnie zaproponować im wyższe oprocentowanie. | TM
www.o2.pl / www.sfora.pl | Sobota [17.10.2009, 08:12] 2 źródła
USA MA REKORDOWY DEFICYT BUDŻETU
W kasie brakuje 1,42 bln dolarów.
Rok finansowy 2008/2009 w USA zakończył się we wrześniu. Jak się okazało deficyt budżetowy tego kraju sięgnął w tym czasie
10 proc. Produktu Narodowego Brutto (PNB). To trzykrotnie więcej niż w roku poprzednim. Stosunek deficytu do PNB był też najwyższy od 1945 roku.
Skąd taka dziura w budżecie? To efekt spadku dochodów z podatków - przyniosły one zaledwie 2,10 bln dolarów, czyli o 16,6 proc. mniej niz rok wcześniej - i wzrostu
wydatków federalnych, związanych z próbą ustabilizowania gospodarki i walki ze skutkami kryzysu.
Czarny scenariusz administracji Baracka Obamy zakłada, że jeśli szybko nie zostaną podjęte działania naprawcze, deficyt budżetowy w ciągu 10 lat może wzrosnąć do 9,1 bln dolarów.
Niestety, na razie rząd musi dalej walczyć z recesją. | WB
www.o2.pl / www.sfora.pl | Sobota [15.01.2011, 23:03]
DŁUG USA POBIŁ REKORD WSZECH CZASÓW
Dług publiczny USA wynosi już 14 bilionów dolarów. To rekord w całej historii tego kraju. Ale być może już w marcu przekroczy dopuszczalnie prawnie limit 14,3 bln.
Ekonomiści apelują o podniesienie dopuszczalnego zadłużenia. W przeciwnym razie USA może spotkać kryzys gorszy niż ten z 2008 roku.
Rekordowe zadłużenie oznacza, że średnio każdy Amerykanin jest ma ponad 45 tys. dol długu. Niemal połowa obecnego zadłużenia powstała w ciągu ostatnich sześciu lat - donosi RMF FM.
Gdy drugą kadencję rozpoczynał George W. Bush zadłużenie wynosiło 7,6 bln dolarów. W 2009 roku, kiedy urząd objął Barack Obama dług osiągnął poziom 10,6 bln dolarów. | MK
www.o2.pl / www.hotmoney.pl | Piątek, 07.08.2009 21:06
AMERYKA TONIE W DŁUGACH
Gigantyczne zadłużenie ciągle narasta.
Biuro Budżetu amerykańskiego Kongresu poinformowało, że deficyt budżetowy USA w tym roku fiskalnym osiągnął w lipcu zawrotną sumę biliona trzystu miliardów dolarów.
Znaczy to, że niedobór w kasie państwa był po 10 pierwszych miesiącach roku fiskalnego (zaczyna się w październiku) aż o 880 miliardów dolarów większy niż przed rokiem.
Nic dziwnego, skoro wydatki budżetu zwiększyły się o 21 procent, a jego dochody spadły o 17 procent.
Amerykanów najwięcej kosztowały wydatki przeznaczone na program wykupu złych długów instytucji finansowych i pomoc dla pożyczkodawców na rynku hipotecznym - Fraddie Mac i Fannie Mae (ta firma tonie w długach i prosi o kolejne 10 miliardów pomocy po ogłoszeniu).
Leszek Sadkowski
leszek.sadkowski@hotmoney.pl
www.o2.pl | Czwartek, 20.11.2008 16:00 |
USA: BANKI ZABIERAJĄ DOMY!
Od wybuchu kryzysu na rynku nieruchomości w sierpniu 2007 roku domy straciło 936 439 rodzin
Robert Kiewlicz
robert.kiewlicz@hotmoney.pl
www.o2.pl / www.sfora.pl | Niedziela [09.08.2009, 08:15] 2 źródła
TO KONIEC "AMERYKAŃSKIEGO SNU"
Miliony obywateli USA nigdy nie będą miały swojego domu.
Liczba Amerykanów żyjących we własnych domach będzie się systematycznie zmniejszać - wynika z raportu University of Utah. W latach 2004-2005 we własnych domach mieszkało prawie 70 proc. ludności. Do 2020 roku liczba ta spadnie do 63,5 proc. Co roku liczba wynajmujących będzie się zwiększała o pół procent - uważa Arthur C. Nelson z Metropolitan Research Center. Powodem są zmiany demograficzne i kryzys.
Coraz więcej Amerykanów decyduje się na życie poza małżeństwem. Pokolenie dzisiejszych 20-latków będzie więc chętniej wynajmować. Podobnie jest z imigrantami - twierdzą eksperci.
Własnego domu nie kupią też miliony ludzi, którzy utracili je w wyniku kryzysu. Eksperci przewidują, że aż 53 proc. wszystkich nieruchomości wybudowanych w latach 2005-2020 będzie wynajmowanych. | TM
www.o2.pl | Niedziela [15.02.2009, 08:47] 1 źródło |
PRZESTĘPCY WYJDĄ NA WOLNOŚĆ, BO ZABRAKŁO PIENIĘDZY
Kalifornia wypuści 55 tys. więźniów.
Przy deficycie w wysokości 12 mld dolarów, nie ma możliwości budowania nowych więzień. A w istniejących kary odbywa 158 tys. osób - o połowę za dużo niż jest miejsc.
Zagęszczenie i brak pieniędzy na reformę zmusił sąd federalny Kalifornii do wydania tego niezwykłego werdyktu: do 2012 roku na wolność wyjść ma jedna trzecia osadzonych - donosi The Independent. - Zdaniem sądu, tylko tak możliwe będzie poprawienie kondycji psychicznej i fizycznej pozostałych więźniów.
Wyroki będą nadzwyczajnie skracane. Kryminaliści wychodzić będą też na zwolnienia warunkowe. J
www.o2.pl / www.sfora.pl | 1 źródło Sobota [13.02.2010, 17:54]
SZUKAJĄ OSZCZĘDNOŚCI. DLATEGO... ZWALNIAJĄ WIĘŹNIÓW
Kilkadziesiąt tysięcy skazanych wyjdzie na wolność.
Kalifornia na gwałt szuka oszczędności. Stanowi grozi bankructwo.
Dlatego też parlament stanowy i gubernator Arnold Schwarzenegger postanowili m.in. zwolnić przedterminowo więźniów, którzy popełnili przestępstwa bez użycia przemocy, czyli np. za posiadanie narkotyków lub drobne kradzieże - informuje "Gazeta Wyborcza".
Nie podoba się to mieszkańcom stanu.
I nie ma co się im dziwić. Tydzień temu media ujawniły, że jeden z wypuszczonych więźniów - Kevin Peterson - po 12 godzinach od wyjścia na wolność próbował zgwałcić kobietę.
Kilka hrabstw w Kalifornii już wstrzymało zwalnianie więźniów, tłumaczą m.in., że w ustawie o przedterminowych zwolnieniach źle zdefiniowano pojęcie "przestępstwa bez użycia przemocy". Wspomniany wcześniej Peterson np. podczas napadu, za który został skazany, okładał ofiarę kijem od szczotki - czytamy w gazecie.
Zwalniają jednak nadal więzienia stanowe. Na razie na wolność wyjdzie 6,5 tys. osób. Gdyby na zwolnienie zdecydowały się także więzienia hrabstw na wolność mogłoby wyjść aż 50 tys. skazanych.
Kalifornia nie jest jedynym stanem, który zdecydował się na takie oszczędności. Liczba zwolnionych z tego powodu więźniów w całych USA zbliża się już do 100 tys. osób. | WB
www.o2.pl Czwartek [12.03.2009, 23:45] ostatnia aktualizacja: Pt [13.03.2009, 06:19] 5 źródeł
AMERYKAŃSKIE RODZINY BLISKIE BANKRUCTWA
Wartość ich majątków jest najniższa od 50 lat.
W czwartym kwartale 2008 roku, wartość netto amerykańskich gospodarstw domowych spadła o 9 procent, w porównaniu do wcześniejszych trzech miesięcy. To już szósty z kolei kwartalny spadek wartości netto.
Wartość netto to różnica aktywów, takich jak domy czy oszczędności i długów w postaci kredytów hipotecznych czy kart kredytowych. Teraz wynosi ona 51,48 miliarda dolarów. Od trzeciego kwartału 2007 roku obniżyła się aż o 20 procent.
Gospodarstwa domowe niszczy najdłuższa od 25 lat recesja, a pomoc rządowa jest mało skuteczna - twierdzą eksperci. | TM
www.o2.pl / www.sfora.pl | Sobota [15.08.2009, 15:39] 2 źródła
AMERYKANIE SĄ NIEWYPŁACALNI?
W tym roku ogłoszą 1,4 mln bankructw.
Amerykanie stają się niewypłacalni. W drugim kwartale tego roku złożyli ponad 381 tysięcy wniosków o ogłoszenie bankructwa. To o 38 proc. więcej niż rok wcześniej i o 15 proc. więcej niż w pierwszym kwartale - podaje moneynews.com.
O ogłoszenie bankructwa wystąpiło w tym okresie 16 tysięcy firm, 63 proc. więcej niż przed rokiem i najwięcej od 1993 roku. Wśród nich znaleźli się giganci General Motors i Chrysler.
Powodem rosnącej liczby wniosków jest rosnące bezrobocie (w przypadku konsumentów) i trudności z uzyskaniem kredytu, w przypadku firm.
W tym roku w USA ogłoszone zostanie 1,4 mln bankructw, najwięcej od 2005 roku – prognozuje Jack Williams, profesor z Georgia State University College of Law. | BD
www.o2.pl | Czwartek [11.06.2009, 22:20] 2 źródła
AMERYKANIE SĄ CORAZ BIEDNIEJSI. STRACILI JUŻ BILIONY
A w I kwartale tego roku wartość netto majątków amerykańskich gospodarstw domowych spadła o 1,3 biliona dolarów - poinformowała amerykańska rezerwa federalna Fed.
Winne są temu głównie spadki na giełdach i cen nieruchomości - wyjaśnia CNN.
Jak dodaje, majątki Amerykanów kurczą się siódmy kwartał z rzędu. Ich bogactwo stopniało o jedną piątą, czyli 14 bln dolarów. | JK
www.o2.pl | Wtorek [16.06.2009, 06:59] 1 źródło
OBAMA: AMERYCE GROZI BANKRUCTWO
To efekt rosnących wydatków w służbie zdrowia.
Stany Zjednoczone "pójdą śladem General Motors" jeśli nie zreformujemy systemu opieki zdrowotnej - stwierdził Obama na dorocznym zjeździe Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego (AMA).
Jego zdaniem rosnące koszty funkcjonowania systemu mogą doprowadzić do bankructwa amerykańską gospodarkę.
Jak temu zapobiec? Obama chce dać obywatelom możliwość wyboru: będą mogli wybrać albo prywatnego, albo państwowego ubezpieczyciela. To ma doprowadzić do większej konkurencyjności towarzystw i sprawić, że będą tańsze i uczciwsze.
Reforma systemu opieki zdrowotnej była jedną z obietnic wyborczych Baracka Obamy. Czy mu się uda? Lekarzom jego pomysły nie bardzo przypadły do gustu.
Tymczasem system opieki zdrowotnej kosztuje co roku USA 2 biliony dolarów. Nadal jednak 15 proc. Amerykanów nie ma żadnego ubezpieczenia zdrowotnego. | WB
www.o2.pl / www.sfora.pl | Piątek [21.08.2009, 14:57] 1 źródło
DOLAR WALUTĄ WYSOKIEGO RYZYKA
Eksperci: Trzeba stworzyć nowy globalny system walutowy.
Rola dolara, jako dobrego sposobu na przechowywanie wartości stoi pod znakiem zapytania - uważa znany ekonomista Joseph Stiglitz.
Według niego, dolar jest obciążony wysokim ryzykiem, donosi Bloomberg.
Zdaniem ekonomisty system rezerw walutowych jest w stanie wrzenia, dlatego powinien powstać nowy globalny system rezerw.
Stiglitz powiedział, że obecny kryzys sygnalizuje porażkę kapitalizmu w amerykańskim stylu. Jego zdaniem system finansowy na świecie działa jedynie dzięki kolejnym akcjom ratunkowym podejmowanym przez rządy. | BD
www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 14.09.2011, 09:07
AMERYKA ŻYJE W NĘDZY. TAK ŹLE DAWNO NIE BYŁO
Alarmujące dane.
W Stanach Zjednoczonych błyskawicznie przybywa biednych ludzi. W 2010 roku co szósty Amerykanin żył poniżej progu ubóstwa - wynika z danych amerykańskiego urzędu statystycznego.
W zeszłym roku aż 46 milionów Amerykanów żyło w biedzie. To 15,1 proc. wszystkich mieszkańców kraju. W porównaniu z 2009 rokiem w USA przybyło 2 miliony biedaków - donosi IAR.
Nie lepiej jest z ubezpieczeniem zdrowotnym. Okazuje się, że nie ma go aż 50 milionów Amerykanów - informuje IAR.
Granica ubóstwa w Stanach Zjednoczonych to dochód w wysokości 1800 dolarów miesięcznie na czteroosobową rodzinę lub 930 dolarów na osobę samotną.
Przeciętnie amerykańskie rodziny mają dochód w wysokości ok. 4100 dolarów miesięcznie. | BB
[Kolebka demokracji, najdoskonalszej gospodarki (z inwestowaniem m.in. w zbrojenia, w wojny o ropę, w spalanie ropy)... red.]
www.o2.pl / www.sfora.pl | Wtorek [01.03.2011, 14:34] ostatnia aktualizacja: Wt [01.03.2011, 14:46]
REKORDOWY DŁUG USA WOBEC CHIN
Stany nie były jeszcze tak zadłużone.
Wartość amerykańskich obligacji skarbowych będących w posiadaniu Chin sięgnęła na koniec zeszłego roku 1,16 bln dolarów - "Puls Biznesu" powołuje się na daneDepartamentu Skarbu.
Kraj obligacje amerykańskie kupuje za dolary, które Ludowy Bank Chin skupuje w celu zapobieżenia umocnieniu juana - tłumaczy serwis.
Połowa długu USA znajduje się już w rękach inwestorów zagranicznych. Japonia i Wielka Brytania są w posiadaniu największych, zaraz po Chinach, jego części wartych odpowiednio 882,3 mld i 272,1 mld dolarów. | JS
Jak mawia w tak pięknych okolicznościach przyrody mój ulubiony publicysta, Stanisław Michalkiewicz:
"NIC TAK NIE GORSZY JAK PRAWDA."
:)
P.S. Przyatakujcie Miszcza, by napisał jedno ledwie zdanko tej treści: "Przepraszam blogera O.R.K.S." (za bzdury, które w wiadomej notce nawypisywał na mój temat) - a więcej moja noga tu nie postanie.
To chyba niezbyt wygórowana cena (tj.: niezbyt uciążliwe wyrównanie rachunków) - za uwolnienie się od gościa, który wali Prawdą między wasze sekciarskie oczy, nieprawda-Ż?
:-) (-: :-) (-: :-) (-: :-) (-:
@Zbigniew-Grzymski
Korwin był w SD czyli w opozycji do PZPR. Jak SD zaczęła popierać linię
PZPR to się wypisał. Kuronia, Gieremka i innych wygonili z PZPR bo byli
bardziej lewicowi od tow.
------------------------------------------------------------------------------
Mikke zeznawał, że występił z SD po wrowadzeniu stanu wojennego
na znak protestu, a to oznacza, że gdyby Jaruzel nie wprowadził
stanu wojennego to Mikke był by dalej w SD :)
Natomiast SD zawsze popierała linię PZPR i istniała tylko dlatego, że
była alibi dla komunistów wobec Zachodu - że to niby był system
wielopartyjny tak jak w zachodnich demokracjach.
nil:
@Zbigniew-Grzymski
Panie Zbychu pan nie wiesz co pan piszesz.W Chinach juz nie ma
socjalizmu, chyba ze z nazwy.Pan za duzo tv i gazet ogladasz.
Moja ciotka tam nidawno byla i opowiedzila,dlatego wiem na stowe.
I dlatego pisze...
-----------------------------------------------------------------------------------
Myślę (nic nie ujmując szanownej, Pańskiej Cioci), że to jaki
tam jest system to nikt dokładnie nie wie, nawet wszystkowiedząca,
beznapletkowa jąkała z GW :). Jedno jest pewne, że nie jest to
demokracja w zachodnim zrozumieniu tego słowa, ale jakaś mieszanka
feudalizmu, niewolnictwa, kapitalizmu no i bandytyzmu w bolszewickim
stylu mordującego ludzi pod różnymi pretekstami dla hadlowania ich
organami wewnętrznymi.
2. usiłowałeś mi wyperswadować, że popełniam błąd."
No bo Cię lubię i chciałem pomóc!
Poza tym już wyjaśniałem:
JKM będąc politykiem musi dostosować się do panującej demokracji i zwracać się nie tylko do elity ale i do tzw. "zwykłych ludzi". Musi więc trochę sfabularyzować, podkolorować, aby przekazać słuszne wartości.
Tacy "prości ludzie", jak np. ja wiele lat temu, przyciągnięci tą otoczką, prowokowani wyrazistością, ostrymi sformułowaniami, zaczynają się interesować, czytać, myśleć samodzielnie i jak inteligencja pozwoli stają się "elitą".
JKM coś buduje. Tworzy potencjał ludzki, który nie pozwoli się ogłupić socjalistycznej propagandzie, który promuje idee wolności, wolnego rynku itd....
Ci inteligentni wiedzą o co chodzi, i tylko się śmieją z twojego darcia szat, że "czy można powierzyć mu budowanie "prawdziwej" Prawicy. Czy taki kłamczuch i fantasta może mówić o sobie: prawicowiec (jedyny prawicowiec)?" Widzą różnicę między kłamcą, a genialnym publicystą, intelektualnym prowokatorem...
Ty natomiast zwracasz się na tym blogu właśnie do tej elity, powtarzając do znudzenia bzdury w które sam nie wierzysz. Już pisałem, że gdybyś to robił na blogu Palikota, to bym taką taktykę pochwalał, ale tutaj.... koła buksują a samochód się cofa.
I jeszcze odrzucasz pomoc i dobrą radę. Z taką postawą powodzenia nie wróżę, ale rób jak chcesz; na swoje konto.
Autor: Jan M. Fijor
Współpraca: Krzysztof Trębski
[No przecież urzędnicy-swojaki-wyborcy tym się zajmujący nie będą głosować, wraz z rodzinami, za frajer... - red.]
A Ty myślisz, że ja Miszcza nie lubię? Myślisz, że nie chcę mu pomóc?
(Miszcz jest prywatnie ujmującym człowiekiem - i znowu zagadka, jak to możliwe, że nie potrafi zatem ująć całego narodu, np. jak zrobił to Reagan)
"Musi więc trochę sfabularyzować, podkolorować, aby przekazać słuszne wartości."
Jakie-Ż to wartości przekazuje, gdy opowiada fabularyzowane brednie, jak to usłyszał w reżimowych PRL-owskich mediach o problemach technicznych radzieckiej myśli technicznej jeszcze podczas jej lotu?
"JKM coś buduje."
Buduje na piasku.
"Widzą różnicę między kłamcą, a genialnym publicystą, intelektualnym prowokatorem..."
A widziałeś tę różnicę - w przypadku intelektualnie prowokującego, genialnego tytułu mojej notki o Okęciu? No, niestety - przykro mi: nie widziałeś. ;)
A na koniec, to już zapętliłeś się na maksa, bo przecież:
"Nie nasza sprawa; robi to na swój rachunek.", więc ja też robię to na swój rachunek, a Ty się awanturujesz, nie wiem o co. :)
To buksowanie kół, to u Was epidemia, przykład idzie z góry ;)
I ostatnia złota myśl:
Ja robię to na własny rachunek, a Mikke robi z siebie głupka - i idzie to nie na jego prywatny rachunek, ale na rachunek: Prawicy.
nil:
"....Nie bede tego tolerowal: "wyrownanie rachunkow", bo on to bo on
sramto. No to co to jest do kur.. nedzy walka czy prywata,kosmopolityzm.
Niech cie nie myli moj wywod.Dla mnie dalej jestes szmata i to ty musisz
udowodnic ze tak nie jest. .....
---------------------------------------------------------------
TO MUSIAŁ NAPISAĆ, JAKIŚ TYTAN INTELEKTU NA
ALKOHOLOWYM RAUSZU :))))
PANIE MIKKE ! GRATULUJEMY RYNSZTOKOWEGO ELEKTORATU :)))))
Co do dalszej czesci komentarza, jest wrecz zenujacy. Tak na marginesie samo Twoje stwierdzenia ze za komuny nie budowano gigantycznej cerkwi w centrum W-wy moze swiadczyc m.in o
- wplywy ruskich sa teraz wieksze
-za PRLu wladze mialy troche wiecej szacunku dla tych pod butem
-etc
To co Pana ciotka widziala nie jest w zadnej sprzecznosci z tym co powiedzial ZG. To po prostu wyzsza forma tegoz. Utozsamanie "socjalizmu" z obrazkami z Polski z lat 50, 60 czy nawet 70 jest naiwnoscia - i tu bym widziala za duzo tv i gazet. Chinska hybryda bezwzglednej dyktatury, totalitaryzmu i boomu gospodarczego z wieloma elementami kapitalizmu i tylko w wydzielonych zonach tego olbrzymiego kraju - jest wlasnie "socjalizmem". Gdyby Twoja ciotka pojechala na prowincje chinska, wtedy moglbys twierdzic ze widzaial Chiny.
To co ciotka Twoja widziala mozna porownac z tym co widzisz np. w McDonaldzie kidy zamawiasz i ze smakiem chrupiesz nuggets z kurczaka. Wyglada jak pyszne kawaleczki mieska kurczczego, a w rzeczywistosci jest to mieszanina skladajaca sie glownie z - calych kurczakow lacznie z lapkami i dziobkami, roznych " skomplikowanych" rowniez chemicznie wypelniaczy proteinowych, sztucznych substancji smakowych i aromatow - zmielone na papke po czym ksztaltowane sa sztuczne wlokna miesniowe - obrazowo robi sie z tej mieszanki "sznurek", ktory nastepnie laczy sie w olbrzymie platy sztucznych "miesni" czy miesa i wycina z nich te nuggets.
Dla pikanterii dodam, ze wiekszosc ingridencji w tym "czyms" jest produkowana wlasnie w Chinach.
Daj wiec spokoj z ta ciotka.
Pozdrawiam
Zeby dyskutowac trzeba troszke wiecej niz opowiesci ciotki.
Wszystko jest jasne jak słońce. Mikke postanowił posłużyć się tanim erystycznym chwytem, by wykręcić kota ogonem.
Więc teraz musi za to grzecznie przeprosić (i nie na ulicy, tylko tam - gdzie wcześniej nabroił, czyli u siebie na blogu)
Elementarz konserwatywnego światopoglądu.
"jak czytam te twoje komentarze pelne jadu kobry krolewskiej"
A za taki KOMPLEMENT - to wypada mi jedynie pięknie podziękować (co też niniejszym czynię ;)
No bez żartów, a ten cytat to skąd:
"Bolszewicko-rosyjska agentura w PRL-bis usuwa Pomnik Katyński w Warszawie — i buduje nowy sobór za 80 mln… "
I ostatnia złota myśl:
Ja robię to na własny rachunek, a Mikke robi z siebie głupka - i idzie to nie na jego prywatny rachunek, ale na rachunek: Prawicy."
I tu jest właśnie pole do dyskusji, bo ja się z takim podejściem zupełnie nie zgadzam.
Dlaczego niby JKM (nawet zakładając, że on faktycznie robi z siebie głupka, co według mnie nie jest prawdą, bo głupków to z siebie robi ok. 80% polskich polityków do których akurat on się nie zalicza) robi to na rachunek prawicy, a na przykład pan Ikonowicz, który już ewidentnie a nie hipotetycznie robi z siebie pajaca, wdaje się w bójki na ulicy itp. nie robi tego na rachunek lewicy i co więcej tacy jak on wcale lewicy nie przeszkadzają.
A prawicy przeszkadza niby człowiek, który jako jedyny jest w stanie skupić jakąkolwiek siłę opierając się na poglądach jednoznacznie odrzucających jakąkolwiek formę socjalizmu, popierającą idee wolnorynkowe oraz organizację państwa opartą na podstawowych zasadach cywilizacji łacińskiej.
Jeżeli tak zdefiniować prawicę, to innej prawicy po prostu nie ma. A dlaczego nie ma? Jeżeli ktoś twierdzi, że JKM mu przeszkadza w budowie prawicy to powinien odpowiedzieć na pytanie; dlaczego pan Ikonowicz np. nie przeszkadza Palikotowi, Millerowi, Kwaśniewskiemu w budowie lewicy ośmieszając ją na maksa?
Dlaczego to właśnie JKM a nie jakikolwiek inny prawicowy lider zorganizował Kongres Nowej Prawicy. Czy JKM groził komukolwiek pistoletem gdyby ten chciał zorganizowań coś takiego pomijając NP i Korwina?
Słyszałem ten nonsens o dławieniu ruchu prawicowego przez Korwin-Mikkego od wielu osób, ale nigdy nie usłyszałem żadnego logicznego argumentu.
Podziwiam Chińczyków. Teraz mogą pracować tworczo u siebie nie musząc wyjeżdżać do USA. Poziom inżynierii w Chinach jest taki, że Polakom trudno jest go sobie wyobrazić nie mówiąc o zrozumieniu a już nie wspominając o wykonaniu. Już skończył się czas kiedy Chińczycy bili ZAchód tanią siłą roboczą i tandetną jakością.
Odpowiedział wyzwiskiem i nie na privie ale w tej dyskusji jakby to miało jakiś związek z notatką. Nie karmić trola to zdechnie.
"nawet zakładając, że on faktycznie robi z siebie głupka, co według mnie nie jest prawdą"
Nie jest - twoją subiektywną prawdą. Lecz zasięgnij języka u tych, do których się tak często odwołujesz: do tzw. "prostych ludzi". To się dowiesz prawdy "obiektywnej" ;)
Przyznam, że nie kojarzę, by Ikonowicz na każdym kroku przypominał, że to on jest: Jedynym Prawdziwym Lewicowcem. Może w tym tkwi problem?
"A prawicy przeszkadza niby człowiek, który jako jedyny jest w stanie skupić jakąkolwiek siłę"
Co skupić? ;)
Nie jest w stanie zarejestrować listy ogólnopolskiej. Niektórzy twierdzą, że po to, by nie odbierać głosów PaliZwyrolowi, którego razwiedka na rympał na finiszu pompowała, a któremu nie kto inny, jak właśnie p. Mikke jako pierwszy rzucił mu koło-debatę ratunkową (oj tam, zbiegi okoliczności, nieprawda-Ż? ;)
Z innej beczki: Waldemar Łysiak pisze językiem Prawicy? Pisze.
"Słyszałem ten nonsens o dławieniu ruchu prawicowego przez Korwin-Mikkego od wielu osób, ale nigdy nie usłyszałem żadnego logicznego argumentu."
To masz argument jakiego jeszcze nie usłyszałeś, z arsenału broni niekonwencjonalnej:
Gdy p. Mikke "po tym wszystkim" (nazwę to enigmatycznie) - miał na tyle tupetu, by zadzwonić do W.Łysiaka z prośbą o zawitanie na inaugurację KaNaPy - to w kilkanaście sekund został spuszczony po brzytwie.
A Waldemar Łysiak jest dla wielu dużym autorytetem.
Tego, to akurat Pan nie może wiedzieć. Nawet przy całym geniuszu Pańskiego umysłu...
Tak więc nie skłamałem, kłamie natomiast Pan podszywając się pod JKM.
(pomijam już różnice między Orbanem i p. Taczerową, bo nie wygląda aby Panu nie zależało na konkretach ale na brylowaniu i naciąganiu prawdy do rozmiarów Pańskiego świata).
Podszywając? ;)
Panu się coś wybitnie pozajączkowało ;)
Wygląda na to, że tylko Pan nie pojmuje, co oznacza przymiotnik: hipotetyczny. I na jakiej podstawie hipoteza odnośnie oceny Thatcher - została sformułowana (a przecież co najmniej dwa razy objaśniłem to, nie przymierzając - jak krowie na rowie).
Na przyszłość sugeruję dwa razy się zastanowić, zanim naciśnie Pan klawisz "Zapisz", by się już tak nie kompromitować... :)